Dramatyczna ewakuacja chorych śmigłowcem
Coraz gorsza sytuacja w radomskich szpitalach. Dwóch pacjentów przed śmiercią uratował nocny transport do Warszawy śmigłowcem. W Radomiu zabrakło lekarzy, którzy mogliby się nimi zająć. Trwają rozmowy ostatniej szansy lekarzy z Ministerstwem Zdrowia.
- Nie będzie ewakuacji szpitala w Tomaszowie Mazowieckim
- Ewakuowana pacjentka rodziła w karetce
- Ewakuacja pacjentów radomskiego szpitala
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Natychmiastowej pomocy potrzebował czteroletni chłopiec - ofiara wypadku drogowego. Dziecko z ciężkim urazem głowy trzeba było niezwłocznie przetransportować do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Drugim pacjentem był 68-letni mężczyzna z zawałem serca, którego przewieziono do szpitala przy ul. Banacha.
Tymczasem w Radomiu wznowiono rozmowy strajkujących lekarzy z dyrektorami. Wczoraj późnym wieczorem je zerwano. Obie strony nawzajem obarczały się winą za nieudane negocjacje.
Wojewoda mazowiecki Jacek Sasin zapowiada, że jeśli porozumienia nie będzie, z dwóch radomskich placówek - Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego i Radomskiego Szpitala Specjalistycznego - trzeba będzie ewakuować pacjentów.
W szpitalu wojewódzkim zostało tylko 25 lekarzy. Podobna sytuacja jest w dwóch pozostałych tamtejszych lecznicach - Radomskim Szpitalu Specjalistycznym i w szpitalu psychiatrycznym.
W niedzielę o północy minął termin wypowiedzeń ponad 250 lekarzy z trzech szpitali w Radomiu. W WSzS leży około 530 pacjentów, w RSzS jest 400 chorych. W szpitalu psychiatrycznym 600 pacjentami opiekuje się 13 lekarzy. Według Sasina, do tego szpitala zgłosili się jednak inni lekarze i nie trzeba ewakuować tej placówki.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!