Strona napisy.org wróci do sieci?
Zablokowana przez policję popularna strona z listami dialogowymi do filmów może wkrótce wrócić do sieci - informuje gazeta.pl. Jej właścicielowi do dziś nie przedstawiono zarzutów - prokuratura zastanawia się, czy w ogóle popełniono przestępstwo. Sprawę ma wyjaśnić biegły.
- Policja wyśle wirusa i sprawdzi, co masz na dysku
- Trafili za kratki za tłumaczenie pirackich filmów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Stronę napisy.org, z której korzystało miesięcznie około 700 tysięcy użytkowników, zamknięto na prośbę dystrybutorów filmów w maju ubiegłego roku. Ich zdaniem, listy dialogowe do filmów, które można było za darmo ściągnąć ze strony, sprzyjały rozwojowi piractwa.
Policjanci zatrzymali administratora strony napisy.org oraz ośmiu jego współpracowników, którzy tłumaczyli filmy. Miano im przedstawić zarzuty tłumaczenia i rozpowszechnianie napisów bez zgody posiadaczy praw autorskich.
Gazeta.pl dowiedziała się jednak, że do tej pory prokuratura nie przedstawiła im ani jednego zarzutu. A wszystko dlatego, że... prokuratorzy mają wątpliwości, czy w ogóle popełniono jakieś przestępstwo.
Powołano więc biegłego, który ma wydać opinię prawną w tej sprawie. "Chcemy, żeby się wypowiedział, na ile tłumaczenie jest odrębnym utworem i czy może ono stanowić naruszenie praw autorskich" - mówi gazecie.pl prokurator Alina Skoczyńska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Zabrzu. "Stanowisko biegłego będzie brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o dalszych losach sprawy" - dodaje.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!