"Nie kazałem strzelać do Jana Pawła II"
Władze Związku Radzieckiego nie kazały strzelać do Jana Pawła II - tak dziennik "La Repubblica" interpretuje treść nieznanego dotąd listu, napisanego przed dwoma laty przez byłego radzieckiego prezydenta Michaiła Gorbaczowa. Pisał on wtedy do niemieckiego dziennikarza-watykanisty Wernera Kaltefleitera.
- Michaił Gorbaczow zakłada nową partię
- Gorbaczow się nawrócił
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W liście z 2006 roku Gorbaczow stwierdził między innymi: "Jeśli chodzi o wydarzenia roku 1980 w Polsce, oczywiście wywierano nacisk polityczny na kierownictwo państwa. Ale kwestia interwencji militarnej nigdy nie została przedłożona, w ogóle".
"O ile mi wiadomo, podobna propozycja nigdy nie została przedstawiona przez nikogo z Biura Politycznego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. To mogę potwierdzić w sposób absolutnie kategoryczny" - zapewniał Gorbaczow.
W dalszej części listu były radziecki przywódca stwierdza, że władze ZSRR nie ponoszą odpowiedzialności za zamach na polskiego papieża, który sam nazywa strzałami na Placu św. Piotra.
W przypadającą dziś 27. rocznicę zamachu na Jana Pawła II "La Repubblica" zauważa, że list byłego przywódcy ZSRR przeczy temu, co zawarł w swej książce amerykański dziennikarz John O. Kohler, według którego to właśnie Gorbaczow podpisał wyrok śmierci na papieża Polaka.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!