W proteście wezmą udział kierowcy ciężarówek ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych oraz innych stowarzyszeń transportowych. Sytuacja na drogach może więc być dramatyczna - nie dość, że wszędzie trwają remonty, to jeszcze drogi dodatkowo zakorkują TIR-y.

Przewoźnicy narzekają, że wzrost cen paliw mocno daje im się we znaki. I to nie tylko w Polsce. Protestują również kierowcy w Hiszpanii.

Transportowcy domagają się obniżenia cen oleju napędowego, zachowania winiet, poprawienia sytuacji na przejściach drogowych na naszej wschodniej granicy oraz zniesienia ograniczeń dotyczących wwożenia paliwa do Polski - obecnie kierowca może mieć w baku 200 litrów.