Zginął w drodze na Przystanek Woodstock
20-letni mieszkaniec Krakowa wypadł z pędzącego pociągu, który wiózł młodych ludzi na Przystanek Woodstock do Kostrzyna nad Odrą (woj. lubuskie). Chłopak nie miał szans - zginął na miejscu. Świadkowie mówią, że w trakcie jazdy otworzył drzwi, a wypadając uderzył w stojący przy torach słup trakcyjny.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pociąg, podstawiony specjalnie dla uczestników festiwalu Jurka Owsiaka, wyjechał z Krakowa. Było w nim około półtora tysiąca ludzi. Nad ranem, gdy skład był między Kotlinem a Witaszycami w powiecie jarocińskim, na tory wypadł 20-letni chłopak.
Policja przesłuchuje świadków i próbuje ustalić, co działo się w pociągu tuż przed tragedią. To pierwszy taki wypadek w drodze na 14. Przystanek Woodstock. W ubiegłym roku w podróży pociągami na festiwal zginęły dwie osoby.
Impreza w Kostrzynie nad Odrą rozpocznie się dziś o godzinie 15:00. Z szacunków policji wynika, że do Kostrzyna przyjechało już około 70 tysięcy, głównie młodych ludzi..






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!