Porzucenie haseł wyborczych okazało się w interesie Obamy
Chwali pan Obamę tam, gdzie naśladuje Busha, ale nie akceptuje jego prób odmiany wizerunku USA. Jednocześnie sam przyznaje pan, że atmosfera stosunków międzynarodowych, choćby z Rosją
i Europą, za George’a W. Busha była zła…
Nie chcę zabrzmieć przesadnie pesymistycznie. Z politycznego punktu widzenia żyjemy w bardzo dobrych czasach. Nie ma żadnej wielkiej wojny. Żadna z wielkich potęg nie ma dziś ambicji, by
prowadzić politykę mocarstwową w kategoriach siły. Rosjanie chcą oczywiście mieć swoją strefę wpływów, ale nie zamierzają drastycznie przesuwać swoich granic jak w połowie dwudziestego
stulecia. Chińczycy z całą pewnością nie są zainteresowani przestawieniem się ze wzrostu gospodarczego na wyścig zbrojeń. Hindusi z kolei mają bardzo ograniczone możliwości działania na
arenie międzynarodowej, ponieważ brakuje im zainteresowania globalną polityką siły. Pozostają Stany Zjednoczone, które choć ze wszystkich mają największe ambicje, by odgrywać rolę
światowego gracza, nie są jednak zainteresowane angażowaniem się w żadne nowe konflikty zbrojne. Jednak poważnych problemów nie brakuje. Kryzys finansowy jest pierwszym z nich. Głęboki
kryzys Wspólnoty Europejskiej - drugim. Nie należy też lekceważyć powolnego wciągania Czech w rosyjską strefę wpływów. Problemy te należy rozwiązywać jeden po drugim. Piękne słowa i
uśmiechy mogą nam zapewnić jedynie dobre samopoczucie.
p
*Edward Luttwak, ur. 1942, amerykański historyk, ekonomista, specjalista w zakresie studiów strategicznych, obecnie konsultant Center for Strategic and International Studies w Waszyngtonie. Wykładał m.in. w Berkeley i Yale. Był pracownikiem Departamentu Obrony i Departamentu Stanu. Opublikował kilkanaście książek - m.in. "Strategy and History" (1985), "The Endangered American Dream" (1993). Po polsku ukazał się jego "Turbokapitalizm. Zwycięzcy i przegrani światowej gospodarki" (2000). W "Europie" nr 240 z 8 listopada ub.r. opublikowaliśmy jego tekst "Obama nie spełni obietnic".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!