Radiohead krok po kroku
Członkowie Radiohead unikają zabierania głosu w sprawach innych niż muzyka, a Thom Yorke nie tłumaczy się ze swoich tekstów. Ekologia nie jest im obca, a głównym orężem w walce o ich artystyczną niezależność miał stać się Internet. Oto sześć faktów, które warto poznać przed wybraniem się na ich koncert do Poznania.
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ekologia
Jak wiele zespołów w fazie bycia "największym na świecie", również muzycy Radiohead poczuli, że mogą realnie wpłynąć na polepszenie standardu życia mieszkańców naszej
planety. Dwa lata temu Thom Yorke dołączył do grona piewców dziewiczej przyrody, razem ze m.in. Stingiem, Madonną, U2 i Paulem McCartneyem wspierając działania na rzecz ograniczenia emisji CO2
do atmosfery. Nie chcąc pozostać gołosłownym, zapowiedział np., że jego grupa zmniejszy liczbę koncertów i tras po świecie, żeby nie korzystać tak często z samolotów, autokarów i
ciężarówek, które zanieczyszczają powietrze. Muzycy zlecili nawet opracowanie specjalnej ekspertyzy pozwalającej znaleźć alternatywne rozwiązania na mniejsze zużycie prądu, spalanie
benzyny, a nawet zaśmiecanie przez publiczność terenu występu puszkami po napojach. W efekcie doprowadzili np. do wymiany oświetlenia sceny na żarówki energooszczędne czy transportowania
całego sprzętu pociągami albo statkami. Zadeklarowali się również, że po występach sami posegregują śmiecie i nie będą używali plastykowych kubków. Oczywiście zachęcają do tego
również wszystkich fanów, którzy na koncerty powinni przyjeżdżać na rowerach albo środkami komunikacji miejskiej. Pod takim kątem został również przygotowany poznański występ Radiohead
w Cytadeli. Dobrze tylko, że muzycy jeszcze nie zaczęli się włączać partyzanckie akcje Greenpeace i przypinać łańcuchami na pokładach tankowców.
Penderecki
Po wydaniu albumu "Kid A" (2000) członkowie Radiohead wśród muzycznych inspiracji wymieniali kompozycje Krzysztofa Pendereckiego. Muzycy przede wszystkim wskazywali na odważne
aranżacje instrumentów smyczkowych w utworze "How to Disappear". Największym orędownikiem twórczości polskiego kompozytora był gitarzysta Jonny Greenwood, który oprócz
grania w Radiohead, zajął się nawet pisaniem muzyki do filmów oraz na zamówienie poważnych festiwali. Jednym z jego własnych dzieł było "Popcorn Superhet Receiver" na
orkiestrę smyczkową wykonane podczas The Wordless Music Series w Nowym Jorku. Bezpośrednią inspiracją do jego powstania były fragmenty "Trenu dla ofiar Hiroszimy". Greenwooda
zafascynowało wykorzystanie w utworze akustycznych instrumentów w taki sposób, że brzmią prawie jak elektroniczne. Kompozycja Anglika trafiła do oscarowego filmu "Niech poleje się
krew". Niestety, sam Penderecki pytany o to, czy zna Radiohead oraz jego twórczość, przyznał, że jest mu ona zupełnie obca. Za to docenia spostrzegawczość i zainteresowanie
rockmana.
Internet
Miał być głównym orężem grupy w walce o artystyczną niezależność. Szaleństwo rozpoczęło się na początku października 2007 roku, kiedy muzycy ogłosili, że skończyli album
"In Rainbows" i zamierzają go za kilka dni opublikować w sieci. Ale co najważniejsze, każdy będzie mógł ściągnąć wszystkie piosenki za dowolną cenę, również za darmo.
Jedni pukali się w głowę i mówili, że to samobójstwo komercyjne, inni byli zachwyceni odważnym ruchem. Do dziś dokładnie nie wiadomo, jakie były finansowe wyniki tej akcji, ale Radiohead na
pewno na niej nie stracili. Nie tylko opchnęli fanom ponownie na święta to samo wydawnictwo w luksusowym opakowaniu, ale również wypuścili na rynek, jak każdy inny album. W ten sposób
świetnie skorzystali z szumu medialnego wokół siebie oraz włączyli się w debatę na temat przyszłości przemysłu muzycznego w epoce internetu. W ślad za nimi ruszyli niektórzy artyści,
m.in. The Charlatans i Nine Inch Nails, którzy zamieszczając swoje albumy w sieci, zamiast wydawać płyty, niestety nie powtórzyli podobnego sukcesu. Natomiast większość wykonawców
przyklasnęła grupie, ale nie zerwała swojej współpracy z klasycznymi firmami. Radiohead idealnie wykorzystali swoją popularność i potwierdzili wielkość, ale rewolucji nie dokonali.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!