Miliony nazwisk dostępne jednym kliknięciem

W sieci pojawiła się ogromna baza danych – ponad 16 milionów zdigitalizowanych obiektów. To m.in. centralny rejestr członków partii nazistowskiej oraz dokumentacja jej lokalnych struktur. Obejmuje on osoby należące do NSDAP w latach 1920–1945, czyli w okresie, gdy partia stopniowo zdobywała władzę, a od 1933 roku stała się jedyną legalną siłą polityczną w III Rzeszy.

Reklama

Największą część zbioru stanowi tzw. "Master File". To połączenie kilku kluczowych kartotek, w tym lokalnych rejestrów zawierających około 6,6 mln kart członkowskich. Znajdują się tam szczegółowe dane – imiona i nazwiska, daty urodzenia, zawody, daty wstąpienia do partii oraz miejsca zamieszkania.

Uzupełnieniem jest kartoteka centralna z około 4,3 mln wpisów, obejmująca również najważniejsze postaci reżimu, takie jak Adolf Hitler, Heinrich Himmler czy Rudolf Hess.

Archiwum przyciąga tłumy

Dostęp do dokumentów nie wymaga rejestracji, co tylko zwiększyło zainteresowanie. W praktyce oznacza to, że każdy może przeszukiwać bazę – zarówno historycy, jak i osoby zainteresowane własną historią rodzinną.

Jak podaje niemiecki dziennik "Die Welt", już w pierwszych dniach po uruchomieniu serwisu liczba odwiedzających była tak duża, że strona momentami przestawała działać. To pokazuje skalę zainteresowania tematem, który przez dekady pozostawał trudny i często niedostępny.

Również tygodnik "Der Spiegel" zwraca uwagę, że użytkownicy mogą przeglądać "miliony kart z nazwiskami, datami urodzenia, numerami członkowskimi, datami przystąpienia oraz częściowo także zdjęciami portretowymi narodowo-socjalistycznych towarzyszy i towarzyszek partyjnych".

Reklama

USA wyprzedzają Niemcy

Decyzja amerykańskiego archiwum wyraźnie kontrastuje z podejściem niemieckim. Archiwum Federalne Niemiec również posiada zdigitalizowane zbiory, ale nie może ich jeszcze udostępnić online.

Powód jest formalny: ochrona danych osobowych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami dostęp do takich informacji możliwy jest dopiero po upływie określonego czasu – 10 lat od śmierci danej osoby lub 100 lat od jej urodzenia. W praktyce oznacza to, że pełne otwarcie archiwów może nastąpić dopiero około 2028 roku.

Jak podkreślono, celem niemieckich instytucji jest udostępnienie całego rejestru po upływie tych okresów, jednak konkretna data wciąż nie została wskazana.

Skala zjawiska

Dane historyczne pokazują, jak ogromną strukturą była NSDAP. Jak przypomina Niemieckie Muzeum Historyczne, w 1945 roku co piąty dorosły Niemiec należał do partii. Łącznie oznacza to około 8,5 mln członków. To liczby, które pomagają zrozumieć, jak szerokie było społeczne zaplecze systemu nazistowskiego – i dlaczego dokumenty tego typu mają dziś tak duże znaczenie badawcze.

Historia na wyciągnięcie ręki – i nowe pytania

Udostępnienie archiwów przez amerykańską instytucję to nie tylko technologiczny krok naprzód, ale też ważny moment w dostępie do historii. Dokumenty, które przez lata były trudno dostępne, dziś można przeglądać z własnego domu.