Zampolli zapoznał Trumpa z jego obecną żoną
Zampolli potwierdził w rozmowie z dziennikiem, że stara się o zastąpienie Iranu Włochami. Potwierdzam, że zasugerowałem Trumpowi i (prezesowi FIFA Gianniemu) Infantino, by Włochy zastąpiły Iran na Mistrzostwach Świata. Pochodzę z Włoch i byłoby to marzeniem zobaczyć Azzurrich na turnieju organizowanym przez USA. Z czterema tytułami, mają zasługi, by uzasadnić ich włączenie - powiedział wysłannik prezydenta Trumpa.
Zampolli to właściciel agencji modelek, który - jak twierdził - zapoznał Trumpa z jego obecną żoną Melanią, a teraz pełni funkcję "specjalnego wysłannika ds. partnerstw globalnych" w jego administracji.
Zampolli chce naprawić stosunki Trumpa z Meloni
Według "FT", lobbując za włączeniem włoskiej kadry, działacz chce naprawić stosunki między USA i Włochami nadszarpnięte po publicznym sporze Trumpa i premier Giorgii Meloni w sprawie wojny z Iranem oraz papieża Leona XIV.
Jak przypomina dziennik, Iran po ataku USA i Izraela zadeklarował, że nie wyśle swojej kadry na mistrzostwa do Stanów Zjednoczonych. W środę jednak zadeklarował, że jest gotowy wziąć udział w turnieju. Trump mówił z kolei, że irańska kadra jest mile widziana, lecz sugerował, że może nie być w stanie zapewnić jej bezpieczeństwa.
Szef FIFA zapewnił, że Iran zagra na mundialu
Prezes FIFA Gianni Infantino zapowiadał jednak, że irańska drużyna "na pewno" weźmie udział w turnieju. FIFA nie odpowiedziała bezpośrednio na pytanie o komentarz nt. zabiegów Zampollego, lecz odesłała właśnie do tej wypowiedzi Infantino.
Według obecnego terminarza, irańska drużyna ma rozgrywać swoje mecze na stadionach w Los Angeles i Seattle. Włochy po raz trzeci z rzędu nie zakwalifikowały się do mistrzostw po przegraniu meczu barażowego z Bośnią i Hercegowiną.
O Zampollim było wcześniej głośno ze względu na doniesienia "New York Timesa", że przyczynił się do aresztowania przez ICE i deportacji swojej byłej modelki i partnerki, Brazylijki Amandy Ungaro. Po tym incydencie Ungaro groziła Melanii Trump, z którą się przyjaźniła, że może ujawnić "bardzo kompromitujące informacje" w kontekście afery Jeffreya Epsteina.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.