"W miastach na pierwszej linii panuje napięcie, strzela się do artylerii rakietowej i innej broni. Jednak ogólna sytuacja pozostaje mniej lub bardziej spokojna" - powiedział portalowi Suspilne Jurij Ignat, rzecznik Dowództwa Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media