W sobotę powiadomiono, że Prigożyn wyjedzie na Białoruś w ramach porozumienia kończącego zbrojny bunt jego najemników przeciwko rosyjskiej armii, a sprawa karna przeciwko niemu zostanie umorzona.
Według reżimu w Mińsku decyzja ta została podjęta w wyniku rozmów Alaksandra Łukaszenki z Prigożynem, prowadzonych w porozumieniu z Władimirem Putinem.
"Sprowadzenie zbrodniarza wojennego Prigożyna na Białoruś jest kolejnym elementem niestabilności" - skomentowała Cichanouska. "Łukaszenka ponownie używa swoich sztuczek. Dyktator nigdy nie przynosi pokoju, a jego miejsce jest na ławie oskarżonych, a nie przy negocjacyjnym stole" - dodała opozycjonistka.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.