Czołowi dowódcy Wehrmachtu i marynarki wojennej pojawili się 22 sierpnia 1939 r. w rezydencji Hitlera w Obersalzbergu, aby wysłuchać jego tajnego przemówienia. "Pomimo posiadanych stopni wojskowych przybyli w cywilnych ubraniach, jak członkowie organizacji przestępczej. Spotkanie miało nie przyciągać uwagi” - opisuje „Spiegel”.
Tego dnia, ponad tydzień przed atakiem na Polskę, Hitler zapowiadał wprost:
– mówił dowódcom Hitler. Większość z nich była entuzjastycznie nastawiona do wizji Hitlera, zapowiadającego, że droga do osiągnięcia „dominacji nad światem” prowadzi przez ludobójstwo w Polsce, Rosji i innych krajach.
"Większość dowódców zaakceptowała plany Hitlera, nie myśląc o stawianiu oporu, w oczekiwaniu na obiecaną wojenną chwałę” – pisze „Spiegel”. Jednym z nielicznych wyjątków był admirał Wilhelm Canaris, szef wojskowego wywiadu. To Canaris, przeczuwając, że „był świadkiem czegoś przerażającego”, postanowił mimo oficjalnego zakazu zrobić notatki z kilkugodzinnego przemówienia Hitlera, aby były dokumentem dla potomności. Materiał powierzono Louisowi Lochnerowi, ówczesnemu głównemu korespondentowi amerykańskiej agencji prasowej Associated Press (AP) w Berlinie.
Jak przypomina „Spiegel”, jeszcze pod koniec lat 60. notatki będące w posiadaniu Lochnera niemieccy konserwatywni historycy uznawali za "dramatyzowanie” i „fałsz”. – wyjaśnia Domeiera i podkreśla, że notatki Lochnera udowadniają, że dowódcy niemieccy "byli wtajemniczeni we wszystkie zbrodnicze cele Hitlera na tydzień przed wybuchem II wojny światowej”.
Przekazanie informacji Lochnerowi nie było "jednorazową zdradą tajemnic przez niemieckich oficerów”, lecz odbyła się w ramach ówczesnych kontaktów politycznych między niemieckimi korespondentami wojskowymi a amerykańskimi korespondentami zagranicznymi w Berlinie. Lochner przekazał notatki ambasadzie brytyjskiej 25 sierpnia 1939 roku. Jeszcze tego samego dnia przetłumaczony dokument przesłano do Londynu. "Te wypróbowane i zaufane relacje istniały nawet po wybuchu wojny w 1939 roku. W 1941 Lochner dowiedział się o planach ataku na Związek Radziecki w ten sam sposób” – dodaje „Spiegel”.
– mówił Hitler do swoich dowódców.
"Wojenny amok Hitlera"
Jak podkreśla Domeier, Hitler w sierpniu 1939 roku był już w "wojennym amoku”, co wpłynęło na jego „brutalny i pełen obelg w stosunku do Anglii i Polski” sposób wyrażania się.
Lochner przekazał w 1945 roku amerykańskim prokuratorom pisemną wersję przemówienia Hitlera. Jako dziennikarz relacjonował proces z Norymbergi dla agencji informacyjnej AP, nie zgodził się na zeznawanie w charakterze świadka. Jednak „prokuratorzy w Norymberdze podjęli niezwykły krok: rozesłali do światowej prasy setki egzemplarzy wersji Lochnera”. Dokument ten, mimo że nie został w procesie potraktowany jako dowód, udowodnił zbrodnie nazistów i ich zamiar rozpoczęcia wojny agresji – pokazywał prawdziwego Hitlera i jego zamiary – opisuje „Spiegel”.
"83 lata po tym, jak Hitler otwarcie rozmawiał ze swoimi generałami o planowanych zbrodniach przeciwko ludzkości, przemówienie musi zostać uznane za to, czym naprawdę jest: to kluczowy dokument nazistowskiej ideologii, gdzie dwie podstawowe rzeczy są krystalicznie jasne: wola Hitlera do dominacji nad światem i ludobójstwa” – podsumowuje „Spiegel”.
Marzena Szulc