Paul Allen i jego ludzie ze statku badawczego R/V Petrel znaleźli wrak USS Lexington spoczywający na wschód od Australii na głębokości 3 kilometrów. Wrak jest w doskonałym stanie - nie został ani zniszczony przez naturę, ani nie został rozgrabiony przez złomiarzy. "Oddać hołd USS Lexington i dzielnym ludziom, którzy służyli na pokładzie tego okrętu jest dla nas zaszczytem. Jako Amerykanie jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy służyli i którzy służą w naszych siłach zbrojnych za ich odwagę i poświęcenie" - głosi oświadczenie Paula Allena.
We've located the USS Lexington after she sank 76 yrs ago. #RVPetrel found the WWII aircraft carrier & planes more than 3000m (~2mi) below Coral Sea near Australia. We remember her brave crew who helped secure 1st strategic US win in the Pacific Theater https://t.co/20ehjafD7d pic.twitter.com/HIvxNUDbsX
— Paul Allen (@PaulGAllen) 5 marca 2018
Odkrycia już pogratulowała współzałożycielowi Microsoftu amerykańska marynarka wojenna. - powiedział telewizji Fox News dowódca sił amerykańskich na Pacyfiku, admirał Harry B. Harris Jr.
USS Lexington został zatopiony 8 maja 1942 podczas bitwy na Morzu Koralowym. Amerykańska flota próbowała wtedy przerwać łańcuch japońskich zwycięstw i powstrzymać inwazję na Port Moresby, co otworzyłoby możliwość ataku na Australię. Lexington został tak ciężko uszkodzony, że nie było szans doprowadzić go do portu i musiał zostać dobity przez amerykański niszczyciel.
Mimo utraty jednego lotniskowca oraz straty zbiornikowca i niszczyciela (w zamian zatopiono lekki lotniskowiec i niszczyciel, Amerykanie odnieśli taktyczne zwycięstwo. Powstrzymali groźbę inwazji na Port Moresby oraz zadali takie uszkodzenia lotniskowcom japońskim Shokaku i Zuikaku, że jednostki te nie mogły wziąć udziału w bitwie pod Midway.