TVP Info doniosła, że hakerzy ze znanej grupy Anonymous wysłali na konta mailowe księży marianów około sześciu tysięcy maili. Docelowo ma ich być kilkadziesiąt tysięcy - w każdej apel o zdjęcie z księdza Bonieckiego zakazu wypowiadania się dla mediów. Hakerzy chcą w ten sposób zablokować skrzynki mailowe.

W serwisie telewizji czytamy, że ksiądz odmówił komentarza ze względu na zakaz wypowiadania się dla mediów. Jednak za pośrednictwem dziennikarza miał prosić, by na antenie podziękować internautom, którzy go wspierają.

Tymczasem ksiądz Boniecki w oświadczeniu, które pojawiło się na stronie internetowej "Tygodnika Powszechnego" pisze, że padł ofiarą manipulacji. "Na antenie TVP Info, która podała informację o tej akcji, pojawiło się sformułowanie, z którego wynikało, iż rzekomo jestem wdzięczny jej organizatorom. Oświadczam, że to nieprawda. Gdy zadzwonił do mnie dziennikarz telewizji, powiedziałem: „proszę podziękować organizatorom akcji za życzliwość i poprosić, żeby tego nie robili, bo skutek będzie odwrotny”. Niestety, moja wypowiedź została zmanipulowana" - czytamy w oświadczeniu.

Jednocześnie ksiądz Adam Boniecki zapewnia, że informację o ataku hakerów przyjął z ubolewaniem. "Stanowczo apeluję i proszę: jeśli rzeczywiście, tak jak deklarujecie, chcecie walczyć o wolność słowa, zaprzestańcie tych działań, bo nie mają one nic wspólnego z dialogiem i wolnością" - stwierdził.

Ksiądz Adam Boniecki dostał zakaz wypowiadania się w mediach po jego słowach o Adamie "Nergalu" Darskim i obecności krzyża w Sejmie.