Dziennikarz Ilja Żegułow dał do zrozumienia, że rozmowa na prośbę Bieriezowskiego nie była nagrywana i nie zamierzał jej publikować.. Poczuł się jednak zobowiązany do ujawnienia jej treści po śmierci oligarchy.

Reklama

Bieriezowski miał powiedzieć, że zmienił wiele swoich ocen w tym te dotyczące jego osoby. Podkreślił, że idealistycznie widział możliwość budowy demokratycznej Rosji i idealistycznie postrzegał demokrację w centrum Europy. Oligarcha - według dziennikarza - miał stwierdzić, że nie docenił inercji Rosji i mocno przecenił Zachód. Bieriezowski zaznaczył , że nic więcej nie pragnie bardziej od powrotu do Rosji i chciałby też ponownie zająć się pracą naukową.

Wczoraj rzecznik Kremla poinformował, że oligarcha przed śmiercią napisał list do prezydenta Rosji w którym przyznał, że popełnił bardzo dużo błędów i prosił Władimira Putina o wybaczenie tych błędów . Jednocześnie zwrócił się do niego z prośbą o umożliwienie powrotu do ojczyzny.