Na zlecenie Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi przeszukano biuro Kotlińskiego, zabezpieczając dokumenty i kopie dysków oraz dokumenty księgowe. Przeszukanie zostało zlecone przez Prokuraturę Apelacyjną w Łodzi, podał portal wirtualnemedia.pl.

Reklama

Zatrzymano też Romana Kotlińskiego, redaktora naczelnego tygodnika, który w poprzedniej kadencji Sejmu był posłem Ruchu Palikota (Twojego Ruchu), a wcześniej także księdzem.

"Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zatrzymani zostali Kotliński i jeden z jego współpracowników - za nielegalne posiadanie broni", informuje dziś "Gazeta Wyborcza". I dodaje: "Prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące zlecenia przez Kotlińskiego zabójstwa jego byłej żony, z którą ma sądowy spór o duży majątek. Wiadomo też, że jest inny wątek w śledztwie - związany ze sprawami gospodarczymi".

Znaliśmy tę historię. Około 2012 roku zgłosił się do nas człowiek z informacją, że ma nagranie, w którym Romek zleca mu morderstwo. Mówił, że musimy się natychmiast pozbyć Kotlińskiego, bo będziemy mieli problem wizerunkowy - mówi były poseł Ruchu Palikota.

"Według tej relacji mężczyzna rzeczywiście nagrał, jak nietrzeźwy Kotliński namawia go do zabicia jego byłej żony, ale nie >>brzmiało to jednoznacznie", zastrzega także "Gazeta Wyborcza".

Czterech pracowników redakcji zostało przesłuchanych.

Wydawca "Faktów i mitów" poinformował, że w sprawie tygodnika nie toczy się żadne śledztwo, a prokuratura nie wzywała wcześniej redakcji do wydania dokumentów i dysków.

Jestem wstrząśnięty tym, co wydarzyło się wczoraj w redakcji „FiM”. To chyba bezprecedensowe wydarzenie w dziejach mediów w III RP - tak co do skali przeszukań, jak i faktu, że najście służb na redakcję nie miało związku z żadną naszą publikacją - wyjaśnia portalowi Wirtualnemedia.pl Adam Cioch, członek zarządu spółki Błaja News, wydającej „Fakty i Mity”.