Warszawska prokuratura uznała wczoraj, że nie ma podstaw do wszczęcia śledztwa na podstawie audytu z działalności grupy Biura Spraw Wewnętrznych Policji. Tę decyzję komentowali politycy - goście "Śniadania w Trójce".
Wicemarszałek Senatu Adam Bielan z Prawa i Sprawiedliwości mówił, że prokuratura zajmowała się wątkiem grupy BSW, a w Komendzie Głównej Policji miała działać jeszcze jedna ekipa inwigilująca dziennikarzy.
- powiedział Bielan.
- mówił senator PiS.
Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej przekonywał, że jeżeli doszłoby do takiej sytuacji, to potrzebna jest nie tylko odpowiedzialność polityczna, ale i karna. Poseł wezwał jednak, by odtajnić audyt Komendy Głównej Policji. Ujawniony dokument powinien być, jego zdaniem, tematem sejmowej debaty.
- stwierdził Halicki, dodając, że sugestie o podsłuchiwaniu dziennikarzy przez poprzedni rząd znalazły się w oficjalnych listach ministra sprawiedliwości do komisarzy Unii Europejskiej.
Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz przekonywała, że sprawa ewentualnej inwigilacji dziennikarzy nie została wyjaśniona.
- powiedziała Kamila Gasiuk-Pihowicz.
Europoseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Jarosław Kalinowski przewiduje, że do sprawy afery podsłuchowej wróci prokuratura, którą już niedługo będzie kierować Zbigniew Ziobro.
- prognozował polityk ludowców.
Doradca prezydenta, profesor Andrzej Zybertowicz tłumaczył, że prokuratura zbadała tylko jeden wątek sprawy. Jak dodawał, trzeba przyjrzeć się działaniu grupy Centralnego Biura Śledczego Policji.
- powiedział Zybertowicz. Dodał, że "prokuratura jeden wątek zamknęła, inne pozostają do zbadania".
Afera podsłuchowa wybuchła w czerwcu 2014 roku. Tygodnik "Wprost" ujawnił wówczas nagrania podsłuchanych rozmów czołowych polityków rządu PO-PSL z szefami instytucji państwowych i biznesmenami.
W sprawie dotyczącej nagrywania podsłuchanych rozmów oskarżone są 4 osoby. To biznesmen Marek Falenta, jego współpracownik Krzysztof Ryba i Łukasz N. oraz Konrad L., kelnerzy z dwóch warszawskich restauracji, w których podsłuchiwano polityków.