Po twitterowym wpisie Cezarego Gmyza wybuchła burza. Korespondent TVP napisał bowiem, "Sorry ale jak słyszę, że taka szlampa jak I prezes SN robi za wzór cnót to mi się miesiączka cofa". Po ostrej krytyce dziennikarza ze strony internautów, publicystów i polityków, TVP zdecydowała się ukarać swojego pracownika naganą.
Taka osoba jest opłacana jako dziennikarz TVP z Państwa i moich podatków. Osoba, która wyzywa publicznie prezesa sądu najwyższego. Jeśli ktoś nie wie, co znaczy po niemiecku słowo „schlampe”, to warto sprawdzić.... Panie Prezesie @KurskiPL czy są jakieś granice? pic.twitter.com/F9MdS3gWkc
— KaroHytrek-Prosiecka (@hytrekprosiecka) July 5, 2018
Roman Giertych uważa jednak, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. - napisał na swoim oficjalnym profilu na Facebooku.
Jego zdaniem, Gmyz zostanie bowiem pozwany o . Co prawda - jak sugeruje - śledczy odmówią wszczęcia postępowania, a wtedy tę decyzję można będzie zaskarżyć do sądu. - pisze prawnik.- podsumowuje.