Profesor Ephraim Fischbach z Uniwersytetu Purdue w stanie Indiana chce, by każdy telefon mógł wykryć nawet bardzo słabe promieniowanie. Gdy tylko komórka "poczuje", że w okolicy jest bomba, automatycznie połączy się z najbliższym komputerem amerykańskiego wywiadu.
Agenci od razu będą wiedzieć - dzięki systemowi GPS - gdzie wykryto bombę atomową i będą mogli zlikwidować zagrożenie, zanim terroryści odpalą ładunek.
Na razie nie wiadomo jednak, kiedy na rynku pojawią się pierwsze telefony z wykrywaczem promieniowania i czy takie czujniki nie podniosą ceny komórek.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.