"Łukaszenka robi najgorsze, co może"
15 lutego 2010Zamiast wyraźnego potrząśnięcia pięścią przed Łukaszenką, mówiono do niego przez cały ten czas językiem miłości. Przekonywano, że "lepiej nie za ostro, żeby nie zadrażniać, że przecież oni się starają, to i my pokażmy że mamy dobre intencje". No to pokazał nam właśnie Łukaszenka te swoje dobre intencje - mówi Agnieszka Romaszewska-Guzy.