W sferze euro być należy. Euro to są same korzyści. Trudno znaleźć jakiekolwiek niekorzystne zjawiska, jakie miałyby wystąpić w związku z przyjęciem europejskiej waluty. Kryzys finansowy dostarcza tylko dodatkowych argumentów. Nasze zobowiązania zagraniczne, jak choćby kredyty hipoteczne, nie podrożałyby tak dalece, gdyby nie gwałtowne wahania słabej waluty, która się nie potrafi obronić - mówi DZIENNIKOWI ekonomista, profesor Jan Winiecki.
Wahania między frankiem a euro są znacznie mniejsze. Euro jest mniej podatne na tego rodzaju niepewności rynkowe. Ale kryzys finansowy to tylko margines, który dostarcza dodatkowych argumentów za wejściem do strefy euro.
Argumenty, że Polska nie powinna wchodzić do strefy euro, świadczą tylko o analfabetyźmie ekonomicznym tych, którzy to mówią. Straszenie podwyżkami cen to jest taka psychoza. Badania Eurostatu pokazały, że w sumie te przyrosty cen wynosiły od 0,2 do 1 proc. Więc o czym my w ogóle mówimy? Teraz mamy inflację 4,5 proc. w skali roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|