Dziennik Gazeta Prawana logo

Winiecki: Tylko ekonomiczni analfabeci nie chcą euro

29 października 2008, 13:43
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Winiecki: Tylko ekonomiczni analfabeci nie chcą euro
Inne
W sferze euro być należy. Euro to są same korzyści. Trudno znaleźć jakiekolwiek niekorzystne zjawiska, jakie miałyby wystąpić w związku z przyjęciem europejskiej waluty. Kryzys finansowy dostarcza tylko dodatkowych argumentów. Nasze zobowiązania zagraniczne, jak choćby kredyty hipoteczne, nie podrożałyby tak dalece, gdyby nie gwałtowne wahania słabej waluty, która się nie potrafi obronić - mówi DZIENNIKOWI ekonomista, profesor Jan Winiecki.

Wahania między frankiem a euro są znacznie mniejsze. Euro jest mniej podatne na tego rodzaju niepewności rynkowe. Ale kryzys finansowy to tylko margines, który dostarcza dodatkowych argumentów za wejściem do strefy euro.

Argumenty, że Polska nie powinna wchodzić do strefy euro, świadczą tylko o analfabetyźmie ekonomicznym tych, którzy to mówią. Straszenie podwyżkami cen to jest taka psychoza. Badania Eurostatu pokazały, że w sumie te przyrosty cen wynosiły od 0,2 do 1 proc. Więc o czym my w ogóle mówimy? Teraz mamy inflację 4,5 proc. w skali roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj