Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawa Olewnika: Światło w tunelu

13 lutego 2009, 19:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sprawa Olewnika: Światło w tunelu
Inne
Czy aresztowanemu w środę Jackowi K. - współpracownikowi Krzysztofa Olewnika - udawało się przez lata zwodzić policję i prokuraturę? O jego możliwym udziale w porwaniu i zamordowaniu Olewnika piszą Wojciech Cieśla i Michał Majewski - dziennikarze działu śledczego DZIENNIKA.

Przeczytaj. Nie znasz tej sprawy. Masz dystans, ocenisz chłodnym okiem – powiedzieliśmy znajomemu, wręczając grubą teczkę z materiałami o uprowadzeniu i śmierci Krzysztofa Olewnika. Znajomy trawił teczkę przez weekend. Kiedy spotkaliśmy go już po lekturze, miał ogień w oczach. Tak, jakby przeczytał właśnie dobry kryminał: – Sprawca jest w pierwszym tomie! Za porwaniem stoi wspólnik Olewnika, jego przyjaciel z dzieciństwa. Miał motyw, miał podejrzane kontakty w świecie gangsterów. Poza tym detale z zeznań. Prokuratura miała świadków, którzy widzieli go z porywaczami.
– w głosie miał satysfakcję.
Nie dla wszystkich, którzy znają detale tej ponurej historii, taki obrót sprawy jest oczywisty. W tym tygodniu rozmawialiśmy z człowiekiem, który był ważną postacią w polskim wymiarze sprawiedliwości. Rozmawialiśmy o sprawie Olewnika, którą dość dobrze poznał. Nie miał w oczach płomienia. – Nowe zarzuty? Tylko dla ludzi, którzy ciągnęli pieniądze od Olewników, mamiąc rodzinę, że pomogą im odnaleźć syna. Nic więcej. Dla tej sprawy to poboczne wątki. Za porwaniem nie stał nikt poza grupą bandyty Franiewskiego. Franiewski nie żyje. Nie ma i nie będzie nic nowego – przekonywał.

WEŹ UDZIAŁ W SONDZIE:


A jednak. . Człowiek, który swoją wersję wydarzeń opowiedział już setki razy policji, prokuraturze i tuzinowi dziennikarzy. O K. nie wspomniał do tej pory żaden z aktów oskarżenia, które powstały po porwaniu i śmierci Krzysztofa Olewnika.
Sąd zdecydował się na areszt. To oznacza, że dowody prokuratury go przekonały. Czy wystarczą do stworzenia aktu oskarżenia? Czy Jacek K. nie stanie się ofiarą medialnego „zagęszczenia” wokół sprawy Olewników: tajemniczych samobójstw skazanych i podejrzanych, dymisji ministra, wreszcie powołania sejmowej komisji?

CZY KOMISJA ŚLEDCZA POMOŻE WYJAŚNIĆ SPRAWĘ OLEWNIKA?

>>> To nie ma sensu – pisze Cezary Michalski

>>> Komisja jest potrzebna – uważa Jerzy Jachowicz.


Jest takie zagrożenie. Natomiast innej rzeczy jesteśmy pewni po przeczytaniu setek stron o tej historii, po dziesiątkach rozmów. Jacek K. nie jest w tej sprawie czysty. Kręcił w śledztwie, ukrywał istotne fakty, zręcznie pchał śledztwo na manowce, miał gangsterskie znajomości z ludźmi, którzy maczali palce w tej tragedii.
Czy brał udział w uprowadzeniu i przyczynił się do śmierci Krzysztofa? Niestety, wiele na to wskazuje. Niestety, bo to sytuacja przerażająca, że za czymś takim stoi kolega z ławki, przyjaciel z dzieciństwa, wspólnik, przyjaciel domu. Jeszcze o jednym trzeba pamiętać. Areszt dla K. to nie jest rozwiązaniem całej zagadki, puzzle w tej mrocznej historii ciągle są do ułożenia. . Jeśli K. ma tę sprawę na sumieniu, nie działał sam. To nie on w pojedynkę przez ponad siedem lat wodził za nos sądy, policję, prokuratorów i ministrów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj