To, czy Kazimierz Marcinkiewicz pojawi się na pogrzebie profesora Religi ze swoją nową partnerką, jest jego prywatną sprawą. I oczywiście każdy ma tam
prawo przyjść. Uważam jednak, że . Były premier okaże większy szacunek zmarłemu, jeśli spędzi ten czas w spokoju, zadumie, niż robiąc kolejny show, jaki pewnie miałby miejsce wokół obecności pani
Izabel.
Ten dzień powinien być poświęcony tylko pamięci o prof. Relidze. Myślę, że ludzie nie powinni się przejmować i robić wydarzenia z tego, gdyby jednak partnerka Marcinkiewicza się
pojawiła. W tym dniu nikt nie powinien robić wokół siebie szumu.
>>> PIS nie ma nic przeciwko Isabel na pogrzebie
W tym dniu najważniejszy jest zmarły, który odszedł od nas tak nagle. Był to wielki człowiek, wielki Polak i każdy, kto przyjdzie pożegnać go na Powązkach, będzie tam z własnej dobrej woli i chęci upamiętnienia jego czynów. I nikt w tym dniu nie powinien na nic innego zwracać swojej uwagi.