Dziennik Gazeta Prawana logo

Kurski śni o pani Ani? Szkoda, że nie o żonie

25 maja 2009, 17:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Monika Olejnik
Monika Olejnik/Inne
Jacek Kurski utrzymuje, że scenariusz nowego spotu PiS wyśnił sobie w nocy. Dobrze, że nie wyśnił takiego, w którym jego żona głosuje na Platformę. Byłby to pewnie dla niego prawdziwy koszmar. Dobrze więc, że śni mu się pani Ania, a nie żona - komentuje spot PiS publicystka Monika Olejnik.

Pani Ania, która kiedyś grała pielęgniarkę w strasznie nadętym filmiku wyborczym Platformy, ostatnio pokazała się nam w spocie PiS. Szczerze mówiąc, . Nie miałam pojęcia, że to aktorka. Dla mnie była kompletnie nierozpoznawalna.

Jacek Kurski zdołał odnaleźć panią Anię. To zemsta za to, że PO niedawno nie zgodziła się na wykorzystanie swojego spotu z kampanii wyborczej przez PiS. Trzeba przyznać, że . Jeżeli jest aż tak niezadowolona z rządów, powinna przyłożyć czerwoną. Tym bardziej, gdy mówi, że teraz jest zwolenniczką PiS.

Kurski utrzymuje, że cały scenariusz nowego spotu PiS wyśnił sobie w nocy. Dobrze, że nie wyśnił takiego, w którym . Byłby to pewnie dla niego prawdziwy koszmar. Dobrze więc, że śni mu się pani Ania, a nie żona.

Widziałam ją w rozmowie z reporterami TVN24, podczas której była szalenie nienaturalna i sprawiała wrażenie osoby, która nie wie, jak odpowiedzieć na pytania. Widocznie potrafi mówić jedynie wtedy, gdy wszystko ma na kartce.

Śmieszy mnie, gdy wynajmuje się aktorów do spotów politycznych. Jakby nie można było znaleźć swoich prawdziwych zwolenników. To źle świadczy o PO, bo wśród wyborców nie potrafiła znaleźć człowieka, który naprawdę by ją popierał.

Zupełnie nie interesuje mnie, na którą z partii zagłosuje pani Ania. Mam wrażenie, że wszystkie partie się pogubiły. Niebawem będą wybory do Parlamentu Europejskiego, a nienawiść między politykami i ich chęć zniszczenia siebie nawzajem doprowadzi do tego, że frekwencja wyborcza będzie minimalna. Już teraz wszyscy mają dosyć tak napiętej atmosfery. Najgorsze, że nie rozmawia się na temat Unii Europejskiej, ale tylko o tym, co się dzieje w kraju.

naśladującą między innymi Nelli Rokitę, by nakłaniała do głosowania na PO.

A jeśli chodzi o zmianę poglądów, to pamiętam, gdy w 1989 r. jako reporterka czekałam pod Sejmem na słynne dziś expose Tadeusza Mazowieckiego. Spodziewałam się, że będą tam tłumy wiwatujące na jego cześć. Okazało się, że nie było nikogo. Później spotkałam tego pana przypadkiem, będąc na spacerze z synem w Łazienkach. Powiedział mi, że zawiódł się na Unii Wolności i następnym razem zagłosuje na PC.

Ta historia przypomniała mi się, gdy pani Ania powiedziała, że zawiodła się na rządach PO i teraz w pełni zgadza się z PiS. Z tym, że w przeciwieństwie do pani Ani tamten pan był spontaniczny i ideowy. Ale pani Ania jest aktorką i za odpowiednią gażę wystąpi wszędzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj