Według politologa dra Bartłomieja Biskupa z Uniwersytetu Warszawskiego na razie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że PiS się nie rozszerza, a raczej skupia się na tym stanie posiadania, które ma. - ocenił Biskup w rozmowie z PAP.
Z kolei zdaniem politolog dr Ewy Pietrzyk-Zieniewicz z Uniwersytetu Warszawskiego, jeśli PiS będzie "tak ekstremalnie absurdalne, to być może będzie się nieco marginalizować". - zwróciła uwagę ekspert w rozmowie z PAP. W jej ocenie, Prawo i Sprawiedliwość "raczej zamyka się".
Według Pietrzyk-Zieniewicz, prezes PiS sugeruje zjednoczenia na prawicy, a raczej próbę wybaczenia i mówi: "wróćcie, a może wam przebaczę". Jak zauważyła, Marek Jurek nawiązał ponownie współpracę z PiS, choć powody, dla których odszedł z tego ugrupowania, nie ustały. Jej zdaniem Solidarna Polska nie jest konkurencją dla PiS, na pewno nie pod tym przywództwem.- oceniła.
Jak dodała politolog, zależy to również od tego, "które kręgi w PiS wezmą górę". - powiedziała Pietrzyk-Zieniewicz.
Biskup uważa natomiast, że Prawo i Sprawiedliwość "zdaje sobie sprawę, że strategia łączenia wszystkiego, co jest na prawo od PO, może przynieść jakieś efekty". - zaznaczył. Według niego chodzi o to, by zmarginalizować Solidarną Polskę, wyrugować ją ze sceny politycznej oraz by PiS było jedyną partią prawicową w Polsce.
Jak zaznaczył Biskup, partia Zbigniewa Ziobry nie ma szans na bycie równorzędną konkurencją, choć może odebrać część elektoratu.
W marcu Komitet Polityczny PiS wydał uchwałę w sprawie jedności prawicy; Jarosław Kaczyński i Marek Jurek podpisali porozumienie o współpracy, która ma dotyczyć m.in. wspólnych list w wyborach parlamentarnych. Niedawno prezes PiS ponownie zapowiedział zwrócenie się "po raz ostatni" do polityków prawicy.
W ocenie Pietrzyk-Zieniewicz, obecnie Kaczyński próbuje budować fundamenty PiS w oparciu o hasła zrywu narodowego i Polski pomiędzy dwoma kamieniami młyńskimi. - podkreśliła.
W opinii Biskupa, skupianie się na temacie katastrofy smoleńskiej czy obrony polskości "wydaje dość spójne", bo to są tematy dla tego elektoratu ważne. - zauważył Biskup. - podkreślił ekspert.
- dodał. Według Biskupa wartością jest też to, że PiS jest partią, która od lat prezentuje niezmienną wizję niezmieniającą się. Jest jednak - zaznaczył - zagrożenie takie, że coraz więcej ludzi będzie zmęczonych formą przekazu i jego radykalizmem.
Pietrzyk-Zieniewicz zauważyła, że dwadzieścia kilka procent, które uzyskuje w sondażach PiS, to "jest ich naczelny elektorat". - podkreśliła.
Również zdaniem Biskupa PiS ma szansę na objęcie rządów i można to szacować tak samo jak wysokość poparcia sondażowego - 20-30 proc., ale "nie samo, tylko w koalicji". - zaznaczył politolog.