Nie przypominam sobie też wtedy ataku histerii dziennikarzy prawicowych - pisze w "GW" Olejnik.
Po publikacji "Wprost" opartej najprawdopodobniej na tajnym aneksie do raportu WSI rozpętała się burza. Dokumenty rzucają bowiem cień na prezydenta Bronisława Komorowskiego. Olejnik pisze, że Macierewicz dąży teraz do zmuszenia Komorowskiego, by ujawnił aneks.
CZYTAJ WIĘCEJ: Fundacja Komorowskiego wyłudzała pieniądze WAT? Rewelacje z rzekomego aneksu>>>
ironizuje dziennikarka w komentarzu.
Olejnik apeluje, by przestać bawi się raportem i komisją ds. WSI i zająć tym, co najważniejsze:
To komentarz do spotkania ministrów spraw zagranicznych Rosji, Ukrainy, Francji, Niemiec w Berlinie, w której nie wzięła udziału Polska. Olejnik wskazuje też na dwulicową politykę Francji wobec Rosji, której przedstawiciel jedzie na Krym budować tam park rozrywki.