Kilka godzin po dymisji rządu sprawca kryzysu, dotychczasowy minister gospodarki Arnaud Montebourg oświadczył, że nie zamierza starać się o stanowisko w nowym rządzie. Ubiegł w ten nieco prowokacyjny sposób premiera i prezydenta, którzy z pewnością nie powierzyliby mu żadnej funkcji w tworzonym właśnie gabinecie.
Montebourg wyjaśnił również, dlaczego krytykował politykę prezydenta i premiera. - - powiedział - .
Odchodzący minister gospodarki powiedział, że polityka podwyższania podatków i nadmiernego ograniczania wydatków budżetowych prowadzi niechybnie do pogłębienia kryzysu. Montebourg z dużą satysfakcją dodał również, że oprócz niego do nowego rządu nie chcą wejść dotychczasowa minister kultury Aurélie Filippetti oraz minister edukacji Benoit Hamon.