Roman Giertych nie precyzuje, kogo dokładnie ma na myśli, jednak z tonu jego listu można wnioskować, że chodzi o osoby związane z obecną władzą. Zauważa między innymi, że są ludzie, którzy na heroizmie powstańców i męczeństwie Warszawy budują własny kapitał polityczny.
- zwraca się Giertych do gen. Ścibora-Rylskiego.
Legendarnego powstańca lustrowanego właśnie przez Instytut Pamięci Narodowej pod podejrzeniami o współpracę z bezpieką PRL Roman Giertych nazywa bohaterem i zaznacza, że biografia Ścibora-Rylskiego przywodzi mu na myśl losy jego dziadka Jędrzeja, który - podkreśla autor listu otwartego opublikowanego w internecie.
Przypominając zasługi i szlak bojowy własnego dziadka oraz Ścibora-Rylskiego, Giertych odnosi się również do sprawy lustracji generała-powstańca.
- podsumowuje Roman Giertych.