Kaja Godek twierdzi, że żadnego sporu w przypadku aborcji być nie może. - - stwierdza w rozmowie z "Super Expressem". Zaznacza, że zaniepokojona jest zgodą Prawa i Sprawiedliwości na prace nad projektem, który - jak mówi - "postuluje zabijanie małych dzieci". Ona bowiem projekt ów wrzuciłaby do kosza. Chciałaby również wprowadzenia dyscypliny partyjnej w czasie sejmowego głosowania.
Na argument, że radykalny zakaz aborcji doprowadzi do rozkwitu podziemia aborcyjnego, odpowiada, uciekając się do metafory.
- - mówi działaczka pro-life.
W czwartek w Sejmie ma odbyć się pierwsze czytanie dwóch obywatelskich projektów zmieniających prawo dotyczące aborcji - z których jeden zaostrza, a drugi liberalizuje obowiązujące przepisy. To już kolejna, choć pierwsza w tej kadencji, próba zmiany tych przepisów. Tego samego dnia sejmowe komisje: zdrowia, polityki społecznej i rodziny oraz sprawiedliwości i praw człowieka zajmą się przygotowanym przez PO projektem uchwały ws. poszanowania istniejącego kompromisu aborcyjnego.