Dziennik Gazeta Prawana logo

Miernota, przeciętny, wybitny, wielki. Oto skala oceny formatu polityka

22 marca 2020, 11:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
wybory parlamentarne 2019 3
<p>wybory parlamentarne 2019 3</p>/Shutterstock
Ocena formatu polityka lokuje się na intuicyjnej skali: miernota, przeciętny, wybitny, wielki. Miernota nie umie rozwiązywać zadań historycznych, przed którymi stoi wspólnota narodowa. To, ku naszemu nieszczęściu, częsty typ, jednak najwięcej jest tych przeciętnych, którzy są zdolni wyłącznie do podtrzymywania zastanego ładu.

O wiele rzadziej trafiają się politycy wybitni – ci „objawiają” się w kryzysach lub momentach przełomowych. Właśnie w takich sytuacjach wpływ ich decyzji, typu osobowości, często z patologicznymi cechami (Adolf Hitler, Józef Stalin) bywa największy – i przesądza o procesach historycznych. Czasami – jak Franklin Delano Roosevelt – tworzą ich wydarzenia. Dzieje się tak, kiedy proponowane przez nich programy przynoszą efekty, zaś ich determinacja określa kierunek i tempo zmian. I wreszcie typ najrzadszy – wielcy przywódcy. Za takich można, po pierwsze, uznać tych, którzy połączyli w stylu przywództwa podstawowe kwalifikacje i umiejętności dużej próby – jak Juliusz Cezar, Czyngis-chan czy Napoleon. Po drugie, na laur wielkości zasługują ci, którzy wprowadzili innowacje ustrojowe, których nie dał nam nikt przed nimi i które kształtują warunki uprawiania polityki kolejnych pokoleń.

W dziejach ustrojów wyłącznie jedna innowacja daje wstęp do panteonu największych – to idea państwa liberalno-demokratycznego. „Proklamuje wolę współżycia z wrogiem, a co więcej, z wrogiem słabszym od siebie. Jest rzeczą wprost nieprawdopodobną, by rodzaj ludzki był w stanie dojść do czegoś tak pięknego, tak paradoksalnego, tak eleganckiego, tak akrobatycznego i zarazem tak nienaturalnego” – pisał hiszpański filozof Jose Ortega y Gasset.

Ten cud to kolektywne dzieło wielu: jedni piórem, inni orężem torowali mu drogę. Do wielkich należą m.in. John Locke, Thomas Jefferson, Wolter, Oliver Cromwell, Napoleon, ale też Maximilien de Robespierre.

CAŁY TEKST DOSTĘPNY W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DGP">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj