Wyborów 10 maja nie będzie, będą 23 maja i nie tylko korespondencyjne - tak, według szefa klubu Lewicy Krzysztofa Gawkowskiego, wygląda planowany przez PiS scenariusz polityczny. Wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha przekonywał, że aby efektywnie podejmować decyzje wz. z pandemią, potrzebna jest stabilna władza.
- powiedział Gawkowski w niedzielę w programie "Kawa na ławę" w TVN24. - dodał.
Dopytywany, o czym dokładnie "huczały kuluary", Gawkowski powiedział:
Zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha przekonywał, że "interes publiczny polega na tym, żeby w terminie określonym art. 128 ust. 2 konstytucji przeprowadzone były w Polsce wybory".
podkreślił Mucha.
Zasugerował, że marszałek Sejmu może zmienić termin 10 maja. - mówił Mucha.
Zdaniem Muchy, również ostatnie wypowiedzi szefa PKW Sylwestra Marciniaka, że 10 maja nie ma możliwości przeprowadzenia wyborów, zawierają także apel do polskiego parlamentu, aby jak najszybciej zakończył pracę nad prawem wyborczym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|