Resort zdrowia poinformował w piątek o potwierdzeniu 2292 przypadków zakażeń. Jest to - jak dotąd - najwyższy dzienny bilans od początku epidemii w Polsce. W czwartek było 1967 przypadków, a dzień wcześniej 1552.
W rozmowie z PAP dr Grzesiowski zwrócił uwagę, że obecnie mamy do czynienia z rozproszonymi ogniskami zakażeń przekraczającymi w kilku województwach 200 przypadków dziennie. - stwierdził ekspert.
- zauważył ekspert.
Dodał, że jesteśmy dużym społeczeństwem, które nie nabyło jeszcze odporności populacyjnej, więc bez ograniczenia kontaktów międzyludzkich bardzo szybko może dojść do dużej liczby zakażeń, w tym u osób po 60. roku życia, co oznacza wyższe ryzyko hospitalizacji i śmierci z powodu COVID-19.
Dr Grzesiowski wskazał, że niepokój budzi przede wszystkim liczba osób trafiających do szpitali i chorych wymagających respiratora. - zaznaczył.
Zdaniem eksperta, dane resortu zdrowia, że Polska dysponuje tysiącem respiratorów, to tylko cyfry na papierze. - powiedział.
- podkreślił.
Ekspert ocenił, że na obecne rekordowe wzrosty zakażeń pracujemy od maja i nie da się ich z dnia na dzień wyhamować. - podkreślił dr Grzesiowski.
W jego ocenie, obostrzenia wprowadzane w strefach żółtych i czerwonych są zbyt łagodne. - stwierdził immunolog.
Jak mówił, potrzebna jest zdecydowana zmiana strategii dla powiatów wielkomiejskich, bo to tam przede wszystkim - w związku z kumulacją szkół, przedszkoli, zakładów pracy, komunikacji miejskiej i różnych imprez - wirus się rozprzestrzenia najszybciej.
Resort zdrowia przewiduje dodatkowe obostrzenia w strefach o zwiększonej liczbie zakażeń. Mają wejść w życie 15 października, choć ministerstwo nie wyklucza, że przy obecnym wzroście zakażeń, może stać się to wcześniej. Chodzi m.in. o maksymalną liczbę osób biorących udział w zgromadzeniach, w tym przyjęciach rodzinnych – w strefie zielonej do 100 osób, w strefie żółtej do 75 osób. W strefie czerwonej pozostanie ograniczenie zgromadzeń do 50 osób. W strefie czerwonej restauracje, puby i bary będą mogły być otwarte do godziny 22. Obowiązek zasłaniania ust i nosa na wolnym powietrzu zostanie rozszerzony i będzie obowiązywał również w strefie żółtej, a nie jak do tej pory tylko w strefie czerwonej.