Pamiętacie burzę, którą wywołał transparent „EU macht frei. Konzentration lager Europa” (pisownia oryginalna - red.)? Faktycznie, szpetny i podły. A „wyp…ć z uchodźcami”? Jak łatwo było krytykować przejawy kuku na muniu tych wściekłych z prawicy.
Teraz, kiedy na pochodach artykułuje się przekonanie, że problemy Polski rozwiązałoby „wyp…j” tych Polaków, których się nie znosi, osoby związane z tzw. etosem mają kłopot – bo jak tu krytykować kuku na muniu antypisu?
Rzecz jasna, człowiek inteligentny zawsze znajdzie objaśnienie, dzięki któremu „ich” wyp…j jest odrażające, a „nasze” właściwie nie jest. Zarazem wiele osób chciałoby i być za protestami, i zarazem, jednak jakoś ustawić się trochę z boku postulatu „Wyp…j”.
CAŁY TEKST DOSTĘPNY W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna