Dziennik Gazeta Prawana logo

Kosiniak-Kamysz: Ludzie prezydenta przekroczyli granice chamstwa i kłamstwa

17 grudnia 2025, 11:31
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz/PAP Archiwalny
Współpracownicy prezydenta Karola Nawrockiego przekroczyli "granice chamstwa i kłamstwa" – ocenił w środę wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak mówił, chodzi m.in. o "wprowadzenie w błąd opinii publicznej" i "mówienie nieprawdy" ws. informacji o planowanym przekazaniu Ukrainie MiG-ów 29.

Zapytany w środę w radiu TOK FM o współpracę z prezydentem, Kosiniak-Kamysz powiedział, że kontakt jest. Poinformował, że we wtorek rozmawiał z prezydentem krótko telefonicznie na temat przygotowań do piątkowej wizyty w Polsce prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i że mają jeszcze o tym rozmawiać.

Kosiniak-Kamysz: Z samym prezydentem nie mam problemu

Z samym panem prezydentem nie mam problemu, jest problem czasem z jego współpracownikami, jak kłamią, mówią nieprawdę (...), jak wprowadzają w błąd opinię publiczną, a nie daj Boże, nie informują jeszcze czasem pana prezydenta (...), robią głupie rzeczy – powiedział szef MON. Dopytywany, czy chodzi o kwestię niepoinformowania prezydenta o planowanym przekazaniu MiG-ów Ukrainie, odpowiedział, że "nie tylko" i dodał, że w takiej sytuacji nie będzie o nich "mówił z sympatią".

Kosiniak-Kamysz stwierdził, że nigdy nie miał złych relacji z prezydentem Nawrockim, ale nie może się zgadzać, gdy szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz "mówi nieprawdę".

Kosiniak-Kamysz: Ludzie prezydenta przekroczyli granice chamstwa i kłamstwa

Bezpieczeństwo wyjmuję z ram sporu politycznego, będę się starał ze wszystkich sił i całej swojej mocy, żeby uzgadniać kwestie, które są kluczowe, nie będzie przekraczania jednej granicy – chamstwa i kłamstwa. Jak ktoś ją przekracza, to będę reagował – powiedział szef MON.

Dopytywany, czy uważa, że współpracownicy prezydenta przekraczają tę granicę, odpowiedział, że tak. Przekroczyli i jedną i drugą – powiedział Kosiniak-Kamysz. Jak mówił, prowadzili oni opinię publiczną w błąd i nie powiedzieli prawdy ws. upadku rakiety na dom w Wyrykach, gdy "byli informowani od pierwszego dnia o możliwych zdarzeniach" oraz ws. przekazania MiG-ów 29. A "chamstwo i złe działanie" – dodał Kosiniak-Kamysz – to niedawne niewpuszczenie polskiego attaché w Stanach Zjednoczonych na spotkanie w Pentagonie, które ten przygotował i "zatrzaśnięcie przed nim drzwi". Wszystkie te sprawy wyjaśniłem i mam nadzieję, że się więcej nie powtórzą – powiedział szef MON.

Konflikt na linii MON – BBN. O co poszło?

Sztab Generalny WP poinformował 9 grudnia, że trwają rozmowy ze stroną ukraińską na temat przekazania samolotów MIG-29 z polskich zasobów w zamian za technologie dronowe. Dzień później Przydacz twierdził, że prezydent nie był na bieżąco informowany w tej sprawie. Sam Nawrocki i BBN uważają, że nie otrzymali w tej sprawie informacji z kancelarii premiera, czemu zaprzeczali przedstawiciele rządu, w tym MON.

Jak relacjonował wówczas szef MON, sprawa MiG-ów za prezydentury Nawrockiego omawiana była na Komitecie Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego dwukrotnie: 16 września i 4 listopada, co – jak zaznaczył – znajduje odzwierciedlenie w protokołach z tych posiedzeń, a on sam nie miał później "żadnych zapytań ze strony Kancelarii Prezydenta, samego pana prezydenta w tej sprawie, żeby rozwijać tę informację".

Następnie BBN opublikowało wpis na portalu X, że "wbrew stwierdzeniom przedstawicieli rządu prezydent Karol Nawrocki ani BBN nie byli szczegółowo informowani (określenie użyte przez min. Cezarego Tomczyka) o przekazaniu MiG-ów 29 stronie ukraińskiej". "Decyzja o wydzieleniu z zasobów Sił Zbrojnych RP części sprzętu bojowego – myśliwców MiG-29 – i przekazaniu ich Siłom Zbrojnym Ukrainy powinna być poprzedzona odrębną konsultacją, a przede wszystkim informacją przekazaną bezpośrednio Zwierzchnikowi Sił Zbrojnych" – ocenia BBN.

Jak dodano, dyskusje Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego Rady Ministrów, pozbawione konkretów w zakresie skali donacji, warunków i daty przekazania maszyn oraz liczby samolotów, a tym bardziej posty w mediach społecznościowych zapowiadające decyzję w tej sprawie umieszczane kilkadziesiąt godzin temu nie są formą rzetelnego informowania prezydenta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj