Prezydent i NBP chcą finansować armię złotem
Propozycja "polskiego SAFE 0 proc.” padła w środę po spotkaniu prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP. Wówczas prezydent mówił, że to rozwiązanie mogłoby wygenerować kwotę podobną do tej, którą Polska ma otrzymać w ramach unijnego programu SAFE, czyli 185 mld zł, ale bez konieczności spłaty odsetek czy kapitału (SAFE to unijny program pożyczkowy, zakładający spłatę udzielonego kredytu do 2070 r., choć z 10-letnim okresem karencji, w czasie którego spłacane byłyby jedynie odsetki).
Minister funduszy i polityki regionalnej podczas poniedziałkowej konferencji w Kraśniku (Lubelskie) stwierdziła, że na podpis prezydenta oczekuje ustawa wdrażając unijny program SAFE, który daje dostęp do środków z korzystnym oprocentowaniem, należnych Polsce z racji członkostwa w UE, które można szybko zainwestować w zbrojenia.
"Propozycja wyjęta z kapelusza"
Po drugiej stronie jest propozycja trochę wyjęta z kapelusza, jako zupełne zaskoczenie. Można było o tym rozmawiać już od wielu miesięcy – powiedziała.
Dodała, że ciężko powiedzieć, na ile propozycja prezydenta jest "wiarygodna i realizowalna" i oczekuje jej szczegółowego opisu.
Jeżeli są jakieś dodatkowe środki z polskich pieniędzy, to rozmawiajmy o tym, ale nie damy zgody na żadne rozwiązanie, które zachwieje złotówką – podkreśliła.
Stwierdziła, że w czasie wojny na Bliskim Wschodzie „absolutną podstawą i priorytetem” jest stabilna złotówka, dlatego jej ugrupowanie jest przeciwne wciąganiu NBP w „działania motywowane polityczne” i odciąganiu go „pilnowania stabilności złotówki”.
Jej zdaniem należy „naciskać, przekonywać i oczekiwać”, że prezydent podpisze ustawę wdrażającą unijny SAFE. W przeciwnym wypadku – stwierdziła - rząd będzie starał się, żeby „maksyma część tych środków mogła zostać w dobry sposób zainwestowana w polskie zbrojenia”.
Co z cenami paliw?
Ministra została także zapytana przez dziennikarzy o możliwe działania rządu w sprawie cen paliw, które rosną w związku z wojną na Bliskim Wschodzie. Myślimy, jakie podjąć działania mitygujące. Natomiast to nie będą działania z dnia na dzień, pochopne - odpowiedziała.
Odniosła się też do pomysłu wiceprezesa PiS Przemysława Czarnka, który zapowiedział w poniedziałek złożenie projektu ustawy przewidującego czasowe obniżenie VAT na paliwo z 23 proc. do 8 proc. oraz zmniejszenie akcyzy o ok. 9–10 proc.
Dla mnie bliższym działaniem nie jest odbieranie pieniędzy z budżetu, publicznych, tylko bardziej zastanowienie się nad jakąś opłatą solidarnościową z racji nadmiarowych zysków, jakie w takiej sytuacji mają firmy zarabiające na tym, że te ceny surowców idą do góry – powiedziała.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przestrzegła przed "nadmiarowo pochopnymi” działaniami, bo - w jej ocenie - w ciągu tygodnia, dwóch powinno się wyjaśnić, jak długa będzie wojna na Bliskim Wschodzie i wtedy"trzeba się będzie zastanowić, jakie działania należy podjąć”.
Unijny program SAFE zakłada, że polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro. Według deklaracji rządu 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni. Prezydent ma czas na podjęcie decyzji ws. ustawy wdrażającej program SAFE do 20 marca.