Dziennik Gazeta Prawana logo

Adwokat zapłacił za wolność Sawickiej

26 listopada 2007, 11:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zebrać 300 tysięcy złotych w tydzień? Na wpłatę kaucji, dzięki której uniknie aresztu, podejrzana o korupcję była posłanka PO Beata Sawicka miała czas do dzisiaj. Ale takiej kwoty zebrać nie mogła. Z kłopotu wybawił ją jej obrońca, który całą sumę zapłacił z własnej kieszeni.

Potwierdzenie wpłaty 300 tys. zł przywiózł do poznańskiego sądu okręgowego jeden z obrońców Sawickiej, Aleksander Pociej. Przyznał, że gdy okazało się, iż była posłanka nie była w stanie zebrać całej sumy, sam postanowił wyłożyć pieniądze.

Beacie Sawickiej postawiono zarzuty podżegania, nakłaniania do korupcji i płatnej protekcji, przyjęcia korzyści majątkowej i powoływania się na wpływy w organach władzy. Agentowi CBA miała obiecywać, że wraz z burmistrzem Helu Mirosławem W. ustawi przetarg na zakup 2-hektarowej działki na Helu.

Zatrzymano ją w październiku w chwili przyjmowania od funkcjonariuszy CBA 50 tysięcy złotych łapówki. Już wcześniej wzięła identyczną kwotę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj