Zebrać 300 tysięcy złotych w tydzień? Na wpłatę kaucji, dzięki której uniknie aresztu, podejrzana o korupcję była posłanka PO Beata Sawicka miała czas do dzisiaj. Ale takiej kwoty zebrać nie mogła. Z kłopotu wybawił ją jej obrońca, który całą sumę zapłacił z własnej kieszeni.
Potwierdzenie wpłaty 300 tys. zł przywiózł do poznańskiego sądu okręgowego jeden z obrońców Sawickiej, Aleksander Pociej. Przyznał, że gdy okazało się, iż była posłanka nie była w stanie zebrać całej sumy, sam postanowił wyłożyć pieniądze.
Beacie Sawickiej postawiono zarzuty podżegania, nakłaniania do korupcji i płatnej protekcji, przyjęcia korzyści majątkowej i powoływania się na wpływy w organach władzy. Agentowi CBA miała obiecywać, że wraz z burmistrzem Helu Mirosławem W. ustawi przetarg na zakup 2-hektarowej działki na Helu.
Zatrzymano ją w październiku w chwili przyjmowania od funkcjonariuszy CBA 50 tysięcy złotych łapówki. Już wcześniej wzięła identyczną kwotę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane