Dziennik Gazeta Prawana logo

Śledczy sprawdzają, czy ich szef złamał prawo

28 listopada 2007, 18:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prokuratorzy oskarżają Engelkinga
Prokuratorzy oskarżają Engelkinga/Inne
Wiceszef prokuratury generalnej Jerzy Engelking może się ostro tłumaczyć ze słynnej konferencji, na której ujawnił podsłuchy z rozmów byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka. Prokuratorzy sprawdzają, czy złamał ustawę o ochronie danych osobowych. Grożą za to dwa lata więzienia.

Sprawa dotyczy słynnej, transmitowanej przez telewizje konferencji prasowej, podczas której Engelking ujawnił zapisy z podsłuchanych rozmów Kaczmarka, byłego szefa policji Konrada Kornatowskiego i ówczesnego szefa PZU Jaromira Netzla. Ujawnił także adresy mieszkania służbowego Kaczmarka w Warszawie i prywatnego domu w Gdańsku oraz imię żony.

I właśnie o to były szef MSWiA ma pretensje. Dlaczego? Bo - jego zdaniem - upublicznienie tych informacji nie służyło postępowaniu, ani nie wymagało tego dobro śledztwa.

Teraz prokuratura sprawdza, czy zostało naruszone prawo. Jeśli dojdzie do wniosku, że tak było, to rozpocznie się formalne śledztwo.

Pod koniec sierpnia ABW zatrzymała Kaczmarka, Kornatowskiego i Netzla. Prokuratura postawiła im m.in. zarzuty zatajenia spotkania Kaczmarka z Ryszardem Krauzem 5 lipca w hotelu Marriott oraz wzajemnego nakłaniania się do fałszywych zeznań w sprawie przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa. Prokuratura nie zarzuciła im zdrady tajemnic co do samej akcji CBA, ani nie wystąpiła o ich areszt.

Na specjalnej, transmitowanej przez telewizje konferencji prasowej, prokuratura ujawniła część materiału dowodowego, m.in. podsłuchy rozmów obciążające całą trójkę. Prezentację prowadził właśnie Engelking, komentując kolejne nagrania z hotelowych kamer oraz z podsłuchanych rozmów.

Kaczmarek żąda teraz od Skarbu Państwa 100 tysięcy złotych odszkodowania za nieuzasadnione zatrzymanie.

Jeden z jego obrońców tłumaczył, że wysokość roszczenia jest "w proporcji do show telewizyjnego na temat m.in. pana Kaczmarka". We wrześniu sąd uznał zatrzymanie Kaczmarka za "bezzasadne i nieprawidłowe".

Nowy minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski zapowiada odwołanie Engelkinga i powierzenie mu innej funkcji. Zdaniem ministra, "prokuratorzy powinni pracować merytorycznie, a niekoniecznie prezentować się na konferencjach prasowych czy uczestniczyć w spektaklach telewizyjnych".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj