"Lech Wałęsa nie chce mediować w sporze między rządem a Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Lekarzy" - mówi Krzysztof Bukiel, szef OZZL. "Nigdy bym nie odmówił prośbie związkowców" - zapewnia DZIENNIK przebywający w Ameryce Wałęsa. Ale szef OZZL twardo powołuje się na odmowę biura Wałęsy. "Ktoś się podszywa pode mnie" - podejrzewa były prezydent.
O pomoc w negocjacjach do Wałęsy zwróciło się kierownictwo OZZL. W liście do byłego prezydenta Bukiel żali się, że związkowcom nie udaje się nawiązać "jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji" z rządem. "Zwracamy się do pana o pomoc w tym zakresie" - napisał szef OZZL. Biuro Wałęsy odpowiedziało związkowcom, że "nie ma takiej możliwości".
"Takie informacje to skandal" - komentuje były prezydent. Na uwagę, że związkowcy mają odpowiedź sygnowaną przez jego biuro, reaguje ze złością: "Ktokolwiek mógł to wysłać, sprzątaczka też".
Z Ameryki Wałęsa wraca w niedzielę. "I jestem do dyspozycji związkowców" - zapewnia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane