Dziennik Gazeta Prawana logo

Z Młodzieży Wszechpolskiej do TVP

19 grudnia 2008, 17:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Z Młodzieży Wszechpolskiej do TVP
Inne
Działał w Młodzieży Wszechpolskiej, był politykiem LPR, a od dziś pełni obowiązki szefa publicznej telewizji. Piotr Farfał na trzy miesiące zastąpi Andrzeja Urbańskiego, który został zawieszony. To wynik niespodziewanego przewrotu we władzach TVP, który całkowicie pozbawił wpływu PiS.

Kto zastąpi Urbańskiego? Piotr Farfał, działacz Młodzieży Wszechpolskiej i polityk LPR. Był członkiem zarządu publicznej telewizji, ale od kilku miesięcy zawieszonym. Po udanym przewrocie LPR i Samoobrony we władzach TVP i całkowitym pozbawieniu wpływów PiS, został natychmiast odwieszony.

"Gazeta Wyborcza" napisała, że Farfał w latach 90. przez dwa lata był wydawcą rasistowskiego pisemka "Front", w którym miał napisać m.in. "nie tolerujemy tchórzów, konfidentów, Żydów". Gazetka publikowała m.in. rysunki "łysego osiłka z mieczem", który depcze flagi Izraela i UE oraz skinheada z ręką w geście "Heil Hitler". Farfał zaprzeczał tym doniesieniom.

"Odsunięcie prezesa Urbańskiego oraz wiceprezesów Sławomira Siwka i Marcina Bochenka to czerwona kartka i wyraz niezadowolenia ze sposobu zarządzania spółką przez dotychczasowy zarząd" - powiedział Łukasz Moczydłowski, nowy szef rady nadzorczej. Od piątku zastępuje Janinę Goss, związaną z PiS.

Moczydłowski przyznał, że jednym z powodów zawieszenia całej trójki - o czym DZIENNIK napisał jako pierwszy - jest brak ich reakcji na odsunięcie Hanny Lis od prowadzenia "Wiadomości". "Jest to jeden z powodów świadczących o upolitycznieniu TVP, na które nie wyrażamy zgody" - powiedział Moczydłowski.

DZIENNIK dowiedział, że argument o "bezczynności wobec sytuacji Hanny Lis" znalazł się we wniosku o zawieszenie prezesa Urbańskiego, który przygotowali członkowie rady związani z LPR. Budzi to spore zdziwienie, bo do tej nie byli oni sympatykami Hanny Lis i jej męża Tomasza, który w Dwójce prowadzi polityczny show.

"Zarząd nie reagował także na zagrożenia, wobec których stanęła spółka - spadek wpływów z abonamentu i spadek wpływów z reklam, którego należy się spodziewać w związku z kryzysem finansowym" - dodał Moczydłowski.

Nowy szef rady nadzorczej nie zgodził się także z zarzutami, że podejmowane przez radę decyzje są bezprawne, ponieważ działa ona w niepełnym składzie. "Zgodnie z Kodeksem spółek handlowych minimalna liczba członków rady nadzorczej to pięć osób. Jeśli więc nasza rada liczy osób dziewięć, a zrezygnowała jedna, jesteśmy władni podejmować decyzje" - uważa Moczydłowski.

Ten argument nie przekonuje PiS, które uważa, że decyzje podjęte przez radę nadzorczą są nielegalne. Wszystko wskazuje na to, że teraz dojdzie do bitwy prawników obu stron na ekspertyzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj