Prawa do zarządzania telewizją publiczną nowemu szefowi TVP Piotrowi Farfałowi odmawia też prezydencki minister . "Decyzja o zawieszeniu prezesa była nielegalna. Szefem TVP jest Urbański, bo rada nadzorcza nie miała wymaganego quorum" - przekonuje Kamiński w Radiu ZET.
Nieco bardziej ostrożny w słowach jest , szef klubu PO, choć on też daje nowym władzom telewizji wyraźny sygnał ostrzegawczy. "Sytuacja jest dramatyczna. Jeżeli będzie się pogarszać, . Aleksander Grad nie wprowadza komisarza, bo nie chce być posądzany o zamach na TVP" - stwierdza w Radiu ZET.
Po piątkowej burzy na obradach rady nadzorczej telewizji publicznej, która zakończyła się zawieszeniem na trzy miesiące dotychczasowego prezesa Andrzeja Urbańskiego i oddaniem władzy w ręce Piotra Farfała, sytuacja w TVP jeszcze się nie uspokoiła. Co więcej, wygląda na to, że walka między dwoma ośrodkami władzy przybiera na sile.
>>>Nowy szef TVP grozi Urbańskiemu?
Polska Agencja Prasowa podała wczoraj, że Farfał zagroził Urbańskiemu, iż poda go do prokuratury, jeśli ten nie odda mu władzy. Z kolei zawieszony zarząd nie chce ustąpić, tłumacząc, że po piątkowej rezygnacji jednego z członków rady nadzorczej nie można było zmienić władzy w telewizji publicznej.