"Zdaję sobie sprawę, że pracownicy TVP są w kłopotliwej sytuacji, ale oni muszą sobie odpowiedzieć na pytanie: przestrzegać prawa czy nie?" - mówi Piotr Farfał. Nie przejmuje się też faktem, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie uznała zmian we władzach TVP. Rozesłał do dyrektorów telewizji ostrzeżenie, że .
To jednak nie wszystko. Jak twierdzi Polska Agencja Prasowa, powołując się na źródła zbliżone do zarządu telewizji publicznej, , jeśli nie odda władzy w TVP.
Zawieszony prezes telewizji ma czas do momentu zarejstrowania wczorajszych decyzji rady nadzorczej TVP w krajowym Rejestrze Sądowym. Potem ma się usunąć i nie wydawać żadnych poleceń, inaczej skończy się to doniesieniem o popełnieniu przestępstwa - donosi PAP. Wniosek do KRS trafi w poniedziałek.
>>>"Mały faszystowski zamach stanu" w TVP
"Sąd rozstrzygnie, kto ma rację. Do tego czasu obowiązuje jednak zasada domniemania działania w prawie, a zatem uznawania, iż decyzje rady nadzorczej były legalne" - komentuje .