Politycy PiS są przekonani, że z twarzą wyszli z niekomfortowej sytuacji, którą zgotował im Donald Tusk. Premier ogłosił, że chce przyjechać na kongres PiS i rozmawiać o tym, jak wyjść z kryzysu. Politycy PiS odmówili mu. Zrobili jednak co tylko możliwe, żeby nikt nie posądził ich, że nie chcą rozmawiać o kryzysie. "Premier tylko nagłośnił nasza imprezę" - mówi nam Adam Bielan.
Ciszymy się, że premier wreszcie zareagował na naszą październikową propozycję poważnej debaty. Cieszymy się też, że PO zrezygnowała z pomysłu przysłania Janusza Palikota w przebraniu kobiety na kongres. Niestety, premier jest liderem konkurencyjnej partii i dlatego nie ma sensu jego dyskusja nad naszym programem.
Mówimy tak. Pan prezes Jarosław Kaczyński z przyjemnością spotka się w przyszłym tygodniu z premierem Tuskiem. Chcemy też spotkać się z premierem Tuskiem na posiedzeniu klubu
parlamentarnego. Mamy nadzieję, że nie odmówi.
To żart. Wprost przeciwnie to dla nas bardzo dobrze, bo jeszcze nagłośnił nasza imprezę.
>>>PiS nie zaprosi Tuska na swój zjazd
Adam Bielan jest rzecznikiem PiS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane