Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier i prezydent nie dostaną podwyżek

30 stycznia 2009, 23:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rząd szuka oszczędności dosłownie wszędzie
Rząd szuka oszczędności dosłownie wszędzie/Inne
Rząd wszędzie szuka oszczędności. "Nie będzie podwyżek dla posłów, ministrów, premiera, prezydenta i innych urzędników" - ogłosił Donald Tusk. Ale to nie koniec. Premier jest już po pierwszych rozmowach z ministrami w sprawie cięć w resortach. Dziś kolejne takie spotkania.

przez dwa dni znaleźć w swoim budżecie 10 proc. oszczędności. W sumie ma to dać 17 mld zł. Wczoraj przyszedł czas na pierwsze rozliczenia. Karnie jeden po drugim co godzinę wchodzili do kancelarii premiera, gdzie obok Tuska czekali na nich recenzenci: ministrowie Jacek Rostowski, Elżbieta Suchocka-Roguska, Michał Boni i Sławomir Nowak.

Na pierwszy ogień poszła szefowa resortu edukacji Katarzyna Hall. Po niej weszli ministrowie: infrastruktury - Cezary Grabarczyk, rolnictwa - Marek Sawicki, pracy - Jolanta Fedak, i spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Już po pierwszych przesłuchaniach Sławomir Nowak oświadczył: Potem przyszła pora na drugą turę ministrów: kultury, zdrowia, środowiska, sportu i skarbu.

Wzywani na dywanik szefowie resortów unikali dziennikarzy. Z wyjątkiem Sikorskiego wydawali się spięci i zdenerwowani. Pospiesznie wsiadali do limuzyn i znikali.

Skąd wzięli miliardy? Minister Sawicki wymagane 10 proc. oszczędności, czyli 230 mln zł, uzbierał kosztem cięć w swojej administracji, Czy zamierza też zreformować KRUS, do którego budżet dokłada miliardy złotych? "Podczas spotkania nie było o tym mowy" - wyznał szczerze.

>>>Rostowski chce bezlitośnie ciąć budżet armii

Przyciął nie tylko fundusz reprezentacyjny i ograniczył inwestycje, ale chce znacznie zredukować etaty w MSZ. "Może nie wymienię ich liczby, żeby nie straszyć pracowników, ale to będą znaczące, odczuwalne redukcje" - dodał.

Także Ewa Kopacz, minister zdrowia, cięć poszukała w inwestycjach i administracji.

Na koniec sam „które bulwersują opinię publiczną”. "Niektórzy uważają, że to jest propagandowe. Ale skoro oczekuję od ministrów, by dokonywali oszczędności, nie może być tak, że jednocześnie najlepiej zarabiający będą dostawać jeszcze więcej" - tłumaczył Donald Tusk.

Szef rządu dodał, że liczy na takie same działania prezydenta i partii politycznych. "Przygotuję przepisy, które zamrożą finansowanie z budżetu partii politycznych w 2009 r." - dodał.

>>>Rząd tnie koszty. Wiemy, z czego zrezygnuje

Jednak Andrzej Sadowski z Centrum im. Smitha ocenia, że walka o oszczędności to ze strony rządu czysto propagandowa gra. Jego zdaniem, rząd nie szuka oszczędności tam, gdzie powinien. Jego zdaniem wielkie oszczędności przyniosłaby zmiana systemu podatkowego, który obecnie jest kosztowny i nieefektywny. Np. w przypadku podatku VAT 30 proc. uzyskanych z niego dochodów pochłaniają koszty związane z jego uzyskaniem.

Według Sadowskiego, należy zlikwidować bariery administracyjne dla przedsiębiorców. Dopiero to spowoduje ograniczenie biurokracji, która stanie się niepotrzebna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj