Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto nieznane nagrania z Okrągłego Stołu

5 lutego 2009, 22:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ponad 100 godzin nagrań z kulis obrad Okrągłego Stołu leży w zapomnieniu w Gdańsku. Zapis historii, która zmieniła Polskę, rejestrowały bowiem także dwie kamery "Solidarności". Bez komentarzy, bez cięć i bez cenzury. Nikt już dziś o tych nagraniach nie pamięta, nigdy nie były opublikowane. DZIENNIK dotarł do tych taśm.

Jedna kamera dokumentowała negocjacje i ich kuluary, druga podpatrywała. W sumie to ponad 200 taśm. Dopiero w tym roku przegrane zostały na płyty DVD.

O tym, że gdzieś powinny być kilometry taśm, pamięta niewiele osób. Pytamy o nie Janusza Onyszkiewicza, który załatwił pozwolenie, by kamery mogły filmować obrady. Zdarzenie to zostało utrwalone na taśmie. 6 lutego 1989 r. Do rozpoczęcia obrad zostało kilka godzin. Onyszkiewicz mówi do swoich kolegów z opozycji: "Bez naszych dziennikarzy nie wchodzimy".

>>> Zobacz. Kaczyński: Jaka będzie cena kompromisu?

Dziś się dziwi. "Jest nagranie? To ciekawe" - mówi. "Oglądał pan te taśmy?" - pytamy. "Nie, nie miałem głowy. Tyle zaczęło się dziać, a potem nie wiedziałem, że gdzieś są" - odpowiada. I przypomina sobie ekipy telewizyjne "Solidarności". Choć nie potrafi wymienić już nazwisk.

A byli to Piotr Bikont i Leszek Dziumowicz - ekipa pierwsza - oraz Mariusz Kobzdej z grupą kilku osób, w tym zadający pytania Konstanty Gebert.

>>>Zobacz. Frasyniuk: To się skończy jak 13 grudnia

W 1989 Bikont i Dziumowicz zmontowali z tych taśm film "Opowieści Okrągłego Stołu", następnie "Stół bez kantów" o dziennikarzach, fragmenty były także wykorzystane w 1999 r. w reportażu "10 lat później". W sumie wykorzystano blisko 2 godziny nagrań. Druga ekipa zmontowała 2,5-godz. kasetę.

Do reszty taśm sięgano sporadycznie lub wcale. "80-90 proc. nie ujrzało światła dziennego" - ocenia Marek Łochwicki, wówczas szef organizacyjny Działu Dokumentacji Diecezjalnej "Video", do którego należały kamery. Dziś jest szefem Video Studio Gdańsk. To tam znajduje się teraz filmowa dokumentacja.

Jedno z ostatnich nagrań. Wyjście z sali plenarnej. W drzwiach ścisk. Aleksander Kwaśniewski zbiera autografy pod protokołem Okrągłego Stołu. Kiszczak dokładnie ogląda, co mu podaje, i tłumaczy: "Już ojciec mi mówił, bym niczego in blanco nie podpisywał".

>>> Zobacz. Helena Łuczywo: Zapiszę się do KPN

Wałęsa za to nie ma żadnych oporów. Kwaśniewski podaje mu rękę i mówi: "Panie przewodniczący, gratuluję sukcesu! Liczę na dobrą współpracę". Wałęsa: "Będziemy razem ciągnąć". Kwaśniewski: "Razem, razem. Mam nadzieję, że w dobrym kierunku".

Cały materiał o zapomnianych taśmach i Okrągłym Stole w czwartkowym wydaniu DZIENNIKA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj