Porozumienie skupia przedstawicieli Socjaldemokracji Polskiej, Partii Demokratycznej oraz Zieloni 2004. To, że co do jednej listy, potwierdził szef SdPl Wojciech Filemonowicz Zaznacza, że rozmawiał z senatorem na ten temat w środę. Cimoszewicz miał podtrzymać swoją chęć kandydowania i wystawienia szerokiej listy lewicy.
Filemonowicz twierdzi, że jedynym hamulcowym w budowaniu koalicji jest Grzegorz Napieralski, szef SLD. Mimo że tworzenie jednej listy zapowiadał jesienią na wspólnej konferencji prasowej z Cimoszewiczem.
"Gdyby Napieralski złamał swoją publiczną obietnicę, to powinien podać się do dymisji" - uważa Filemonowicz. - ucina.
>>>Napieralski ogłasza, że zwerbował Cimoszewicza
Za to wczoraj na konferencji w Krakowie Napieralski zapowiedział, że do 21 lutego zapadnie decyzja, z jakiej listy jego partia będzie startować w eurowyborach. Cimoszewicz przedstawił nazwiska ewentualnych kandydatów, które „bardzo mu się spodobały”.
Porozumienie dla Przyszłości nie ustępuje. Jego przedstawiciele są przekonani, że niezależnie od tego, co zrobi Napieralski, na ich liście i tak znajdą się politycy Sojuszu. "Wtedy będzie to lista z częścią SLD. Znajdą się na niej kandydaci, których Cimoszewicz chce. Wstępne rozmowy były już przeprowadzone" - mówi nasz informator. Z kim? " To są ludzie, którzy przyjmą od Cimoszewicza propozycję niezależnie od tego, co Napieralski zrobi" - odpowiada.
Politycy Porozumienia zrobili już nawet pierwsze przymiarki do swojej listy. może wystartować z Małopolski, de Oedenberg z Wrocławia, możliwe, że z Łodzi, ze Śląska, z Poznania albo albo na Kujawach, na Podlasiu, w Warszawie, w okręgu podwarszawskim może " - wylicza jeden z polityków Porozumienia.