Dziennik Gazeta Prawana logo

"Sprawą Rokity powinien zająć się Sejm"

12 lutego 2009, 09:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Sprawą Rokity powinien się zainteresować parlament, bo chodzi o parlamentarzystę" - uważa poseł PiS Joachim Brudziński. Były polityk Platformy Obywatelskiej został wyprowadzony w kajdankach z samolotu Lufthansy po awanturze ze stewardesą. Rokita twierdzi, że został sprowokowany.

"Nie ma powodu, żeby uważać rewelacje małżeństwa Rokitów za nieprawdziwe. Państwo polskie powinno w tej sprawie zadać pytania, bo chodzi o polskiego parlamentarzystę" - powiedział Joachim Brudziński w radiu ZET.

>>> Niemcy wywlekli Rokitę z samolotu

Poseł PiS zaznaczył, że "zawsze jak Jan Rokita pojawiał się na lotnisku, to był popłoch, bo jest trudnym człowiekiem i nie chciał przechodzić przez bramki". Ale dodał zaraz: "Wykluczam, żeby pobił stewardesę".

"Mieliśmy płaszcze zimowe i kapelusze. Musieliśmy z nimi coś zrobić. Miejsca bagażowe nad naszymi fotelami były już pełne. Więc położyłem te płaszcze i kapelusze na jakimś wolnym miejscu i przypiąłem je paskami do siedzenia" - relacjonował dla DZIENNIKA zdarzenie Jan Rokita. "Nagle stewardesa z niesłychaną agresją rzuca te kapelusze na Nelly, krzyczy coś po niemiecku, otwiera nad nami te przegrody bagażowe, które są pełne, i próbuje ze złością wepchnąć tam nasze płaszcze. Płaszcz Nelly spada. Znów go podnosi. Dociska go klapą. I odchodzi".

Wtedy Rokita wstał, wyjął płaszcze i przełożył do innego, mniej zapchanego luku bagażowego. "Ta stewardesa znów podeszła do mnie, zaczęła krzyczeć, że tu ona rządzi, a nie ja, i że mam opuścić samolot. Potraktowaliśmy to jako żart" - opowiada Rokita.

Po kilkunastu minutach na pokład wkroczyli policjanci. Rozkazali Rokicie opuścić samolot. Jego żona mogła zostać. "Tłumaczyłem im, że nie opuszczę. Miałem przecież bilet, to był ostatni lot do Krakowa, była prawie północ, Nelly miała być rano w Sejmie" - relacjonuje były poseł. "Zrzucili mnie z krzesła, bardzo boleśnie zakuli w kajdany. To były jakieś koszmarne niemieckie kajdany. Nawet bezpieka miała lepsze, bardziej wygodne" -opowiada.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj