Dziennik Gazeta Prawana logo

Syn zabitego Polaka wciąż nie ma zapomogi

25 lutego 2009, 17:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Choć premier obiecywał szybką pomoc, 13-letni syn Polaka zabitego w Pakistanie wciąż nie dostał specjalnej renty. "Rząd nie wkłada pieniędzy w kopertę i nie daje jej rodzinie" - mówi rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. Tłumaczy, że prace nad planem pomocy dla chłopca trwają. W innej sprawie, po śmierci 26 pielgrzymów pod Grenoble, dzieci ofiar dostały renty w ciągu tygodnia.

Kilkoro dzieci, które straciły rodziców w katastrofie polskiego autobusu pod Grenoble, bardzo szybko dostały państwowe renty - od 700 do 1500 zł. Dlaczego teraz polski rząd - któremu nie udało się uwolnić polskiego inżyniera z rąk talibów - do tej pory nie zdołał podjąć podobnej decyzji w sprawie 13-letniego syna zamordowanego Polaka?

Ranni pod Grenoble dostaną państwowe renty

Trzeba rozpoznać i przeanalizować potrzeby. Przygotować projekt takiej pomocy. Zobaczyć, jaka pomoc jest najpotrzebniejsza” - mów rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. Kiedy projekt będzie gotowy? "Trudno mi powiedzieć. Jestem w tej chwili w Waszyngtonie. Trudno mi sięgnąć do źródła. Być może w ciągu kilku dni" - tłumaczy rzecznik i dodaje. "Rozważanych jest kilka wariantów. Między innymi stypendium dla tego chłopca".

Polaka zabito na początku lutego. Po jego śmierci premier Donald Tusk powiedział: "Jeśli doszło do tragedii, tak jak się, niestety, tego wszyscy spodziewają, to Na tych słowach na razie się skończyło.

Paszkowski mówi, że rząd zapewnił rodzinie zabitego psychologiczną opiekę. To prawda, ale... rodzina z niej nie skorzystała. Pierwszą taką pomoc dała jej firma, w której pracował inżynier. "Nie było sensu, żeby po dwóch psychologów pomagało na raz każdemu z członków rodziny" - tłumaczy rzecznik.

Żeby takie odszkodowanie zostało wypłacone, ubezpieczyciel z reguły żąda aktu zgonu. Takiego aktu jednak nie ma, ponieważ w przypadku polskiego inżyniera do tej pory nie odnaleziono jego ciała.

Inną podstawą do wypłacenia odszkodowania jest decyzja sądu o uznaniu danej osoby za zmarłą. Do tej pory media nie doniosły o takiej decyzji. "Nie wiem nic na temat wypłaty odszkodowania, ale to nie jest kwestia rządu, tylko relacji między rodziną a ubezpieczycielem" - mówi Paszkowski.

>>>Minister Najder szuka ciała Polaka

GeoFizyka Kraków, w której pracował zamordowany Polak, uspokaja. "Wszystko jest pod kontrolą" - mówi rzecznik firmy Magdalena Pachocka. albo o to, czy są problemy z jego wypłaceniem, odpowiada: „Nie mogę udzielić żadnych informacji na ten temat”. Nie powiedziała też w jakiej firmie ubezpieczony był zabity Polak.

"Dla mnie kwestia pieniędzy nie jest teraz ważna. Modlę się o odnalezienie ciała brata. Nie wiem, jak wyglądają w tej chwili kwestie finansowe. Nie mam czasu, żeby się tym zajmować. Chcę tylko pochować brata w polskiej ziemi. Żeby to wszystko jakoś wyglądało" - mówi siostra zamordowanego.

O braku pomocy dla syna zabitego inżyniera, jego siostra mówi. "To dziecko jest tu najmniej winne i bezbronne".

>>>Rodziny ofiar spod Grenoble idą do sądu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj