Donald Tusk z pewnością nie spodziewał się takiego oświadczenia swojego ministra. "Gdybym teraz otrzymał propozycję objęcia funkcji ministra obrony, tobym jej nie przyjął" - powiedział dziś szef MON Bogdan Klich.
Klich podkreślił na antenie tvp.info, że "Czeka nas przeprawa przez głęboką rzekę" - tłumaczył w programie „Kwadrans po ósmej”.
Zaskoczył wszystkich, mówiąc, że teraz nie przyjąłby funkcji szefa MON. Jednak na pytanie, czy nie zamierza podawać się do dymisji, odpowiedział, że to byłaby dezercja. "Jako ten, który dowodzi armią, " - mówił minister.
>>>"Za ministra Klicha zbrojeniówka zdycha"
Minister zapowiedział, że w ciągu dwóch tygodni podpisze program antykryzysowy. "Do końca 2010 uda nam się go zrealizować i wyprowadzić wojsko na prostą" - zapewniał.
Aby ochronić przemysł zbrojeniowy, jak najmniej - te krajowe. Klich obiecywał też, że kryzys nie zaszkodzi profesjonalizacji armii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|