"Premierze Tusk, ta kontrola gwałci podstawowe idee liberalizmu" - dodał były minister kultury.

Minister nauki Barbara Kudrycka zdecydowała wczoraj o nadzwyczajnej kontroli na wydziale historii UJ w związku z pracą magisterską Pawła Zyzaka o Wałęsie. Na jej podstawie powstała głośna książka historyka.

>>>Zemsta na uniwersytecie - za Zyzaka

"To moja osobista decyzja i pierwsza tego typu kontrola" - powiedziała minister nauki. Zaznaczyła, że zdecydowała się na to posunięcie, po tym jak pojawiły się komentarze, że praca Zyzaka mogła powstać z naruszeniem standardów charakteryzujących prace historyków. "Mam nadzieję, że wszystko jest OK, ale chcę być tego pewna. Po to państwo ma do dyspozycji instytucje kontrolne, aby je wykorzystywać" - przekonywała Kudrycka.

Jej decyzja spotkała się z ostrą krytyką środowisk naukowych. Którzy nazwali tę kontrolę skandaliczną.

>>>Wysyłanie komisji na UJ pachnie polityką