"Wiele wskazuje na to, że strażacy otrzymali informację o pożarze bardzo późno. Te kilkadziesiąt minut spowodowało, że gdy przybyli na miejsce, to w ogniu stał już cały budynek" - powiedział wicepremier Grzegorz Schetyna w TVN 24.

Reklama

>>> Rząd broni strażaków, którzy gasili pożar

Dodał, że pożar tak szybko objął budynek, bo na korytarzach stało mnóstwo mebli. "Już wiemy, że ogień rozprzestrzeniał się właśnie przez korytarze, a potem zajmował kolejne mieszkania" - stwierdził.

Grzegorz Schetyna powtórzył, że - z tego co już wiadomo - strażacy nie popełnili żadnego błędu podczas akcji w Kamieniu Pomorskim. "Kluczowa była decyzja o ewakuacji mieszkańców hotelu, a nie o gaszeniu pożaru" - podkreślił szef MSWiA.

>>> Pogorzelcy z Kamienia dostaną dziś zasiłki

W pożarze hotelu socjalnego w Kamieniu Pomorskim zginęło 21 osób, w tym sześcioro dzieci, a 21 rannych zostało rannych.